Dr Piotr Kopszak: Malczewskiego i Słowackiego łączy bardzo wiele. Gdyby nie Słowacki, Malczewski nie stałby się tak wybitnym twórcą

Dr Piotr Kopszak: Malczewskiego i Słowackiego łączy bardzo wiele. Gdyby nie Słowacki, Malczewski nie stałby się tak wybitnym twórcą

„Można powiedzieć, że gdyby nie Słowacki, Malczewski nie stałby się tak wybitnym twórcą, jakim był. To była przede wszystkim zasługa ojca Malczewskiego, który był wielbicielem poezji Słowackiego i on przekazał to umiłowanie synowi. Na naszej wystawie pokazujemy rysunki, które Malczewski wykonał jako nastolatek i które świadczą o bardzo szerokich lekturach Słowackiego” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Piotr Kopszak, kurator wystawy „Na jednej strunie: Malczewski i Słowacki” prezentowanej w Muzeum Narodowym w Warszawie. W rozmowie z Jarosławem Wydrą opowiedział o tej wystawie.

„Można powiedzieć, że gdyby nie Słowacki, Malczewski nie stałby się tak wybitnym twórcą, jakim był. To była przede wszystkim zasługa ojca Malczewskiego, który był wielbicielem poezji Słowackiego i on przekazał to umiłowanie synowi. Na naszej wystawie pokazujemy rysunki, które Malczewski wykonał jako nastolatek i które świadczą o bardzo szerokich lekturach Słowackiego. Malczewski ilustruje takie utwory jak «Jan Bielecki», «Lilla Weneda», «Ojciec zadżumionych», a więc bardzo wcześnie poznał naprawdę dogłębnie twórczość Słowackiego. Przede wszystkim znajdują się tam już rysunki do «Anhellego», poematu Słowackiego poświęconego zesłańcom” – mówił gość poranka.

„Malczewski, co świadczy o jego wielkości, nigdy nie tworzył dzień jednoznacznych. To są dzieła, które można interpretować na wiele różnych sposobów, a nawet jednocześnie na kilka sposobów” – zaznaczył.

Zwrócił też uwagę, że na wystawie są pokazane także dzieła Juliusza Słowackiego.

„Jest to bardzo rzadka okazja, żeby zobaczyć prace Słowackiego. Jak w przypadku Malczewskiego ojciec był inspiratorem jego twórczości w bardzo dużym stopniu, tak w przypadku Słowackiego to matka odegrała rolę inspirującą. Ona zachęcała młodego Julka do rysowania i do podróży po okolicach Wilna”.

„To była twórczość zdecydowanie ciekawsza niż twórczość utalentowanego amatora. Oczywiście Słowacki nie stał się takim artystą jak Wyspiański, który łączył te dwie sfery – poezji i sztuk plastycznych w spójną całość. Na pewno widać, że Słowacki poświęcał się z zaangażowaniem twórczości plastycznej” – ocenił dr Kopszak.

Wystawę można oglądać do 18 sierpnia.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top