Joanna Lichocka: Udało się przełamać monopol postkomunistycznych mediów

Joanna Lichocka: Udało się przełamać monopol postkomunistycznych mediów

„Są dwa dyżurne pytania na spotkaniach wyborczych. Jedno dotyczy programu «Cela Plus» i rozliczania afer PO, a drugie dotyczy kwestii mediów. Ludzie dostrzegają, że dominacja kapitału w mediach jest także ograniczeniem pluralizmu. Rzeczywisty pluralizm musi być połączony z pluralizmem własności. Jeśli segment mediów regionalnych jest skupiony w rękach niemieckich, to jest to odczytywane jako coś niebezpiecznego dla debaty” – powiedziała w poranku „Siódma 9” posłanka PiS Joanna Lichocka.

Lichocka podkreśliła, że Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło rzeczywiste reguły demokratyczne do życia politycznego i urealniło mechanizm demokracji. „To ludzie wskazują kierunek, w którym idzie polityka. Politycy słuchają ludzi, dostosowują się do ich ludzi. Dlatego mamy wysokie sondaże, bo słuchamy ludzi” – powiedziała.

Posłanka PiS zaznaczyła też, że sprawa lotów Marka Kuchcińskiego nie ma w sobie znamion złamania prawa czy nadużycia. „To sprawa, którą bardzo mocno naświetliła opozycja i media. Polacy dostrzegli, że jest pewne liberalne podejście do wykorzystywania publicznych środków. To, że Donald Tusk, Ewa Kopacz czy Bogdan Borusewicz traktowali samoloty jak prywatne limuzyny, nie przeszkadzało opinii publicznej. Mam wrażenie, że po latach nihilistycznego, zdemoralizowanego podejścia rządów PO-PSL, żerowania na państwu, jakie praktykowano, Polacy mają dosyć i chcą rygorystycznego podejścia. Po ośmiorniczkach, skandalach zdemoralizowanych polityków, którzy płacili kartami publicznymi za cygara i wina, rozumiemy, że Polacy chcą rygorystycznego podejścia i dostosowujemy się do tego” – dodała.

Według Joanny Lichockiej politycy PO pokazali ws. Marka Kuchcińskiego niezwykłą hipokryzję. „Nie ma złamania dotychczasowego obyczaju. To takie rozpaczliwe szukanie dziury w całym przez PO i PSL. Z drugiej strony słuchamy ludzi. Wcale się nie dziwię, że po latach zdemoralizowanych rządów Polacy chcą rygorystycznego podejścia. Nam rzeczywiście wolno mniej, bo pokazaliśmy, że polityka może być inna. Musimy i chcemy dostosować się do tych oczekiwań. Polacy dają o tym znać i nie tylko w sondażach, ale również podczas pikników” – stwierdziła.

Posłanka PiS, która jest także członkiem Rady Mediów Narodowych, została również zapytana o ewentualną repolonizację i dekoncentrację mediów. Jak powiedziała, Polacy pytają o tę sprawę polityków partii rządzącej. „Ludzie dostrzegają, że dominacja kapitału w mediach jest także ograniczeniem pluralizmu. Rzeczywisty pluralizm musi być połączony z pluralizmem własności. Jeśli segment mediów regionalnych jest skupiony w rękach niemieckich, to jest to odczytywane jako coś niebezpiecznego dla debaty. To będzie zależało od kierownictwa PiS i oczekiwań Polaków. Nie chcemy robić tak ważnej reformy na zasadzie rozpętania konfliktu” – mówiła.

Jednocześnie Lichocka przyznała, że trzeba będzie pomyśleć o systemowym finansowaniu mediów publicznych. „Chcemy by były silne i miały środki na realizację misji, ale to trzeba będzie uregulować. Cieszę się, że udało się w tej kadencji zrobić. Polskie Radio bardzo rozwinęło część informacyjną i publicystyczną. Wcześniej było to blokowane, bo chodziło o to, żeby media prywatne związane z «Gazetą Wyborczą» mogły się rozwijać, być monopolistami. Udało się przełamać monopol postkomunistycznych mediów. Oczywiście przed nami jest daleka droga, by na tym rynku osiągnąć rzeczywistą równowagę, ale jest znacznie lepiej. Zawsze można coś poprawić. Jestem bardzo usatysfakcjonowana, jak wiele rzeczy udało się zrobić w TVP. «Wiadomości» przełamały monopol postkomunistycznych mediów i chwała im za to” – oceniła.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top