Jerzy Mosoń w sprawie lotów marsz. Kuchcińskiego: Niepotrzebne jest tworzenie nowego prawa, wystarczy przyzwoitość

Jerzy Mosoń w sprawie lotów marsz. Kuchcińskiego: Niepotrzebne jest tworzenie nowego prawa, wystarczy przyzwoitość

„Jeżeli taka sprawa [lotów marszałka Kuchcińskiego] wychodzi na kilka tygodni przed wyborami, to musi być szkodliwa. Chociaż nie sądzę, żeby ona przesądziła o wyniku wyborów. (…) Nie podoba mi się takie tłumaczenie dziennikarzy, że skoro Donald Tusk całą ferajnę zabierał na pokład samolotu, to dlaczego marszałkowi Kuchcińskiemu nie wolno. Nie wolno nikomu i niepotrzebne jest tworzenie nowego prawa, czyli to, co dzieje się teraz, żeby je bardziej uszczelnić, bo wystarczy przyzwoitość, aby przestrzegać zasad” – powiedział w poranku „Siódma 9” Jerzy Mosoń („Polish Market”, Fibre). W rozmowie z Piotrem Otrębskim skomentował m.in. sprawę lotów marszałka Kuchcińskiego i sytuację w Konfederacji.

„Jestem zwolennikiem takiego poziomu uprawiania polityki, jakie ma miejsce w Skandynawii, czyli polityk musi być absolutnie czysty. Jeżeli ktoś nadużywa władzy, powinien przynajmniej przez jakiś czas katharsis i być od polityki dalej (…) Jeżeli taka sprawa [lotów marszałka Kuchcińskiego] wychodzi na kilka tygodni przed wyborami, to musi być szkodliwa. Chociaż nie sądzę, żeby ona przesądziła o wyniku wyborów. Zupełnie inną sprawą jest to, że poprzednicy robili tak samo, jak pan Kuchciński, nadużywali tej władzy. Dla PiS-u nie powinno to być jednak żadne tłumaczenie. Skoro politycy PiS-u powołują się na wyższe standardy, tym bardziej powinni tych standardów przestrzegać, a nie porównywać się. Nie podoba mi się takie tłumaczenie dziennikarzy, że skoro Donald Tusk całą ferajnę zabierał na pokład samolotu, to dlaczego marszałkowi Kuchcińskiemu nie wolno. Nie wolno nikomu i niepotrzebne jest tworzenie nowego prawa, czyli to, co dzieje się teraz, żeby je bardziej uszczelnić, bo wystarczy przyzwoitość, aby przestrzegać zasad” – mówił gość poranka.

„Warto byłoby kodeks etyczny głęboko wdrożyć. Obawiam się tylko, że im dłużej jakaś partia rządzi, tym większe jest pole do nadużyć. Tak było w przypadku PO. Władza zawsze demoralizuje, dlatego potrzebne są wewnętrzne procedury, jakiś kodeks moralny. Dziwię się, że to zrobił akurat marszałek Kuchciński, który wydawał się zawsze bardzo skromnym człowiekiem. Widać nikt nie jest odporny na te zakusy” – zaznaczył.

Ocenił także odejście Kai Godek z szeregów Konfederacji.

„Większym zagrożeniem dla Konfederacji niż odejście Kai Godek jest krytyka Wojciecha Cejrowskiego, który ma więcej widzów niż Konfederacja wyborów”.

„Myślę, że Kaja Godek, która wcześniej nie była zawodowym politykiem, weszła w politykę jako działaczka społeczna z jakimiś ideami, zwyczajnie nie potrafi być politykiem” – stwierdził.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top