Halszka Witkowska: Samobójstwo zawsze jest czynem złożonym

Halszka Witkowska: Samobójstwo zawsze jest czynem złożonym

„Albert Camus mówił, że samobójstwo to czyn, który dojrzewa w cichości serca. Niektórzy myślą o nim latami i nigdy do niego nie dochodzi. U innych ten proces jest dużo krótszy, impuls dużo silniejszy. Zawsze jest to sytuacja złożona. Walczymy ze stereotypem jednego powodu. Samobójstwo zawsze jest czynem, do którego dochodzi, ponieważ kilka rzeczy w życiu się wydarzyło” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Halszka Witkowska (Polskie Towarzystwo Suicydologiczne). W rozmowie z Jarosławem Wydrą mówiła o problemie samobójstw i o sposobach na ich zapobieganie.

„W 80 % sytuacji samobójcy mówią o tym, co chcą zrobić. Często tego nie słuchamy i to bagatelizujemy. Pamiętajmy o bardzo podstawowej rzeczy – każdy z nas ma inną wytrzymałość w środku, inny zasób energii. Dla jednego przeżycie rozwodu albo utrata pracy będzie czymś z czym da sobie radę, a dla drugiego może to być równoznaczne z załamaniem się świata” – zwracała uwagę Halszka Witkowska.

„Podstawą jest empatia, która jest w każdym z nas. Pomyślenie o wsparciu drugiego. Istotna jest obserwacja dot. tego czy ktoś się diametralnie zmienia. Mowa tu zarówno o zachowaniu, jak i o wyglądzie. Zwykła depresja ma wpływ na dbanie o wygląd zewnętrzny” – dodała.

„Powinniśmy pamiętać o przyjaznej przestrzeni do rozmowy. To nie jest łatwe, bo większość z nas nie ma czasu na poważne rozmowy. Drugą ważną rzeczą jest nie ocenianie. Istotne jest zapytanie: «jak ci mogę pomoc, co powoduje ze możesz poczuć się lepiej?»” – mówiła rozmówczyni Jarosława Wydry.

„Jeśli nasze obawy są poważne, to nie bójmy się zapytać, czy ktoś ma myśli samobójcze. Nie wywołamy tych myśli takim pytaniem. Jeśli osoba zmagająca się z takimi myślami, czymś się z nami podzieli, to ciśnienie poczucia samotności zejdzie z tej osoby” – powiedział gość poranka.

„Jeśli sami nie możemy pomóc, to warto zadbać o to, żebyśmy stworzyli sieć pomocową, sieć wsparcia. Nie powinniśmy bać się zadzwonić do specjalisty i poprosić o jego pomoc” – dodała.

Gość poranka dostrzega ogromną rolę Kościoła i księży w pomocy osobom zmagającymi się z myślami samobójczymi.

„Kościół i księża mają wielką misję i przestrzeń do pomocy. Najwięcej samobójstw jest w małych miejscowościach i na wsiach. Tam też trudno otrzymać pomoc specjalistów. Ksiądz jest tam osobą wyjątkową, którą darzy się szacunkiem, do której wiele osób w potrzebie się zwraca. Od jego postawy wiele zależy” – stwierdziła Halszka Witkowska.

„Ksiądz powinien przekonać osobę z myślami samobójczymi do tego, żeby z kimś porozmawiała, przed kimś się otworzyła. W samej rozmowie w konfesjonale bardzo dużo może się wydarzyć. Ksiądz może dać wsparcie, dodać otuchy. Może dać też kilka praktycznych rad” – dopowiedziała.

„W Polsce rocznie mamy 5 tysięcy samobójstw. Jest to liczba ofiar większa od liczby ofiar wypadków samochodowych. Ile rodzin zostaje z traumą? Także tu rola księdza jest bardzo ważna, także tu ksiądz może wesprzeć taką rodzinę. (…) Nie ma wyjątkowych słów, którymi można kogoś pocieszyć. Czasem wystarczy być. Bardzo istotnym czynnikiem jest też wspólnota religijna” – powiedziała Halszka Witkowska.

„Przy samobójstwach nie ma warstwy społecznej, której ten problem nie dotyczy. Nie ma znaczenia status materialny” – dodała rozmówczyni Jarosława Wydry.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. Podajemy także numery wsparcia dla dorosłych i dla dzieci/młodzieży.

Infolinia dla osób dorosłych czynna całą dobę: 800 702 222; Infolinia dla dzieci i młodzieży: 116 111

back to top