Mateusz Kosiński: Nie wierzę, że manewr z Kidawą-Błońską przyciągnął wielu wyborców

Mateusz Kosiński: Nie wierzę, że manewr z Kidawą-Błońską przyciągnął wielu wyborców

Ogromne różnice w sondażach wyborczych. Z sondażu zmówionego przez Koalicję Obywatelską wynika, że podczas wyborów zdobędą 31 proc. poparcia, natomiast Prawo i Sprawiedliwość 39 proc. Mateusz Kosiński z „Tygodnika Solidarność” ocenił w czwartkowym poranku „Siódma 9” w rozmowie z Jarosławem Wydrą, że wysoki wynik w wewnętrznym sondażu to prawdopodobnie celowy zabieg, który ma przynieść Koalicji Obywatelskiej więcej głosów.

„Strategie są różne. Z jednej strony możemy straszyć, jak jest źle, żeby zmobilizować ten nasz elektorat, a drugiej strony można mówić: «jest nieźle, jest coraz bliżej» po to, żeby zachęcić tych niezdecydowanych na oddanie głosu. Każdy chce stawiać na zwycięzców. Tak jak w piłce nożnej, najlepiej kibicować tym, którzy wygrają. Bo kto się lubi denerwować… Każdy się cieszy, gdy padają bramki i jego faworyt wygrywa wybory”.

„Nie chce mi się wierzyć, że to dzięki Małgorzacie Kidawie-Błońskiej” – dodaje Mateusz Kosiński.

„Pamiętamy okładki z Bronisławem Komorowskim: «Nasz prezydent». Te okładki trzeba było zostawić na pamiątkę, bo kazały się nietrafione. Tak samo jest z tymi sondażami. Nie wydaje mi się, żeby manewr z Kidawą-Błońską aż tylu wyborców przyciągnął”.

Wybory parlamentarne odbędą się 13 października.

Rozmowa w całości do odsłuchania poniżej.

back to top