Dr Sebastian Gajewski: Słabe wystąpienie Janusza Wojciechowskiego wpisuje się niejako w tradycję polskich kandydatów na komisarzy w UE

Dr Sebastian Gajewski: Słabe wystąpienie Janusza Wojciechowskiego wpisuje się niejako w tradycję polskich kandydatów na komisarzy w UE

„Wystąpienie Janusza Wojciechowskiego, wpisuje się w tradycję polskich kandydatów na komisarzy w UE. Przed pięcioma laty p. Elżbieta Bieńkowska również wypadła bardzo źle w podobnym przesłuchaniu. Kolejny kandydat na komisarza z Polski odpowiada ogólnie, robi złe wrażenie, pokazuje się jako osoba nieprzygotowana. Nie wiem, czy to kwestia złego doboru kandydatów, czy ich stosunku do Parlamentu Europejskiego” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Sebastian Gajewski (Centrum im. Ignacego Daszyńskiego). W rozmowie z Jarosławem Wydrą mówił m.in. o przyszłości Platformy Obywatelskiej.

Jednym z tematów poruszonych w pierwszej rozmowie czwartkowego poranka był pomysł Platformy Obywatelskiej, aby w najbliższych wyborach prezydenckich kandydatem opozycji był tzw. kandydat obywatelski. Na giełdzie potencjalnych kandydatów pojawiło się nazwisko m.in. Jerzego Owsiaka i Adama Bodnara.

„Nie jestem przekonany co do tego, że wszystkie wymienione osoby byłyby zainteresowane startem w wyborach z ramienia PO. (…) Zbliżające się wybory prezydenckie, w przeciwieństwie do wyborów z 2015 roku, będą pozbawione większego znaczenia politycznego. Ich wyniki nie przełożą się na słupki poparcia dla głównych partii politycznych. (…) Wydaje mi się, że prezydent Duda utrzyma swój urząd” – stwierdził Sebastian Gajewski.

Jak zgodnie zauważyli rozmówcy zgromadzeni w studiu, oddala się wizja powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki.

Musimy pamiętać, że Donald Tusk już raz przegrał wybory prezydenckie (w 2005 roku). Jeśli rozważy scenariusz wzięcia udziału w wyborach na prezydenta Polski, to tylko w sytuacji, gdy miałby gwarancję ewentualnej wygranej.

Wydaje mi się, że Polacy nie mają wielkiej potrzeby jego powrotu do krajowej polityki. Tak już jest z byłymi prezydentami i premierami, że chętnie ich słuchamy, traktujemy ich jako ekspertów, czy mentorów, ale niekoniecznie widzimy potrzebę ich powrotu do czynnej polityki. Ci, którzy decydowali się na takie powroty, ponosili porażki. Przykładem jest chociażby Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski” – kontynuował rozmówca Jarosława Wydry.

W dalszej części rozmowy, powrócono jeszcze do dyskusji dotyczącej Platformy Obywatelskiej. Według Sebastiana Gajewskiego Platforma przede wszystkim potrzebuje nowego, realnego lidera.

„Liderem partii nie może być jedynie postać medialna, wykreowana tylko na potrzeby kampanii wyborczej. Musi to być osoba, która ma poparcie wewnątrz partii, której pozycja w PO jest silna. Proces wyłaniania nowego lidera musi rozpocząć się od wewnątrz. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie widzę w tej roli, ona nie jest partyjnym graczem, takim jak chociażby Grzegorz Schetyna. PO bez zmiany lidera nie ma szans na nowy początek, na odbudowę siły, która ma szansę pokonać w przyszłości Prawo i Sprawiedliwość” – stwierdził przedstawiciel Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.

Pod koniec pierwszej rozmowy poranka skomentowano przesłuchanie Janusza Wojciechowskiego przed komisją Parlamentu Europejskiego.

„Wystąpienie Janusza Wojciechowskiego wpisuje się w tradycję polskich kandydatów na komisarzy. Przed pięcioma laty p. Elżbieta Bieńkowska również wypadła bardzo źle. Kolejny kandydat na komisarza z Polski wypowiada się bardzo ogólnie, robi złe wrażenie pokazując się jako osoba nieprzygotowana. Nie wiem czy to kwestia złego doboru kandydatów, czy ich stosunku do Parlamentu Europejskiego” – powiedział pierwszy czwartkowy gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

back to top