Dariusz Kaliński: NKWD-zista był człowiekiem od najbrudniejszej roboty

Dariusz Kaliński: NKWD-zista był człowiekiem od najbrudniejszej roboty

„NKWD miało zadania podobne do niemieckich Einsatzgruppen. Aresztowało polską inteligencję, zajmowało ważne punkty strategiczne, eliminowało członków polskich władz. NKWD-zista był człowiekiem od najbrudniejszej roboty” – powiedział w poranku „Siódma 9” Dariusz Kaliński, autor książki „Czerwony najazd” (wyd. Znak). W rozmowie z Anną Czytowską mówił o napaści Związku Radzieckiego na Polskę w 1939 roku.

Na początku rozmowy autor opowiadał o tym, dlaczego jego zdaniem zaistniał sojusz Hitlera i Stalina.

„Oba reżimy miały ze sobą wiele wspólnego. Chodzi np. o podejście do obywateli i terror jaki rozpętali u siebie obaj przywódcy. Bliższe stosunki pomiędzy wymienionymi państwami miały miejsce już na początku XX-lecia międzywojennego. Istniały plany wojny prewencyjnej przeciwko Polsce. Niemcy mieli też uderzyć na Polskę, gdyby Sowietom udało się zająć Warszawę w 1920 roku” – powiedział Dariusz Kaliński.

Autor opowiadał też o działaniu NKWD przeciwko Polakom.

„NKWD miało zadania podobne do niemieckich Einsatzgruppen. Aresztowało polską inteligencję, zajmowało ważne punkty strategiczne na Kresach, eliminowało członków polskich władz. NKWD-zista był człowiekiem od najbrudniejszej roboty” – stwierdził gość poranka.

„Wkroczenie Armii Czerwonej do Polski było zaskoczeniem dla naszych władz, pomimo tego, że od pewnego czasu można było zaobserwować koncentrację wojsk radzieckich przy granicy z Polską. Naczelny Wódz (Edward Rydz-Śmigły) twierdził, że to naturalna reakcja państwa, którego sąsiad toczy wojnę” – powiedział Dariusz Kaliński.

Członków mniejszości (Białorusini, Ukraińcy, Żydzi) witających Armię Czerwoną jako wybawicieli, autor nazywa sowiecką piątą kolumną.

„Oni uwierzyli w sowiecką propagandę, która przedstawiała ZSRR jako kraj mlekiem i miodem płynący. Hasła dotyczące wywłaszczenia «polskich panów», czy nacjonalizacji przemysłu, przemawiały do nich” – dodał rozmówca Anny Czytowskiej.

Pod koniec rozmowy gość poranka opisał żołnierzy Armii Czerwonej.

„Była to armia brudna i śmierdząca. Oni w wielu przypadkach nie byli podobni do prawdziwych żołnierzy” – stwierdził.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA