Maciej Marchewicz o książce Martina Abrama „Quo vadis. Trzecie tysiąclecie”

Maciej Marchewicz o książce Martina Abrama „Quo vadis. Trzecie tysiąclecie”

„Jest to autorski wtręt Martina Abrama do marzeń wielu włodarzy świata o nowym porządku. Martin pokazuje, że kiedyś globalizacja dojdzie do punktu, w którym przestanie być dla kogokolwiek, również dla tych, którzy nią trzęsą, atrakcyjna. Choć z drugiej strony w książce znajdziemy wiele pozytywów, bo sytuacja, o której pisze, była przewidziana na wiek XXII. Ale biorąc pod uwagę wiadomości, które wylewają nam się codziennie z mediów, czas mocno przyspieszył” – mówił w poranku „Siódma 9” Maciej Marchewicz, dyrektor wydawniczy Wydawnictwa Fronda. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedział książce Martina Abrama „Quo vadis. Trzecie tysiąclecie”.

„Jest to ogromna epicka opowieść o tym, co będzie działo się w przyszłości według naszego autora, a bohaterowie czy niektóre wątki, które przejął od Sienkiewicza, potraktowane zostały wyłącznie jako pretekst i rodzaj intelektualnej zabawy” – mówił.

Akcja powieści toczy się w 2112 roku. Jak opowiadał gość poranka:

„Jest na świecie wielka szczęśliwość i pokój. Światem rządzi prezydent, który jest jest prezydentem dożywotnim. Najważniejsze współczynniki, które zaprzątają umysły ekonomistów, to globalny wskaźnik konsumpcji, światowa oglądalność. Ludzie bawią się z Lidze Rzeczy Niereklamowanych, uciekając od natrętnych reklam. Panuje zakaz kultu religijnego w miejscach publicznych. Właściwie tylko Kościół katolicki, jako jedyna wspólnota religijna, ocalał, choć też musiał zejść bardzo mocno do katakumb. W tym momencie, kiedy państwo ogólnoświatowe dochodzi do ściany rozwoju, władcy świata postanawiają przeprowadzić wielką akcję mistyfikacyjną, która zburzy porządek, zbuduje coś nowego. Po kilku rozmowach w gronie najwierniejszych akolitów prezydenta zapada decyzja, że powodem do wielkiej zmiany, do wielkiego potrząśnięcia całym światem będzie upadek giełdy, który będzie wywołany wycofaniem się z niej ze względów religijnych katolików”.

„Jest to autorski wtręt Martina Abrama do marzeń wielu włodarzy świata o nowym porządku. Martin pokazuje, że kiedyś globalizacja dojdzie do punktu, w którym przestanie być dla kogokolwiek, również dla tych, którzy nią trzęsą, atrakcyjna. Choć z drugiej strony w książce znajdziemy wiele pozytywów, bo sytuacja, o której pisze, była przewidziana na wiek XXII. Ale biorąc pod uwagę wiadomości, które wylewają nam się codziennie z mediów, czas mocno przyspieszył” – zaznaczył.

„W jego interpretacji lewacka ideologia nie zanihilowała w ogóle wiary. Prawdziwa miłość między mężczyzną a kobietą jest możliwa, a także poświęcenie i zaufanie” – mówił Maciej Marchewicz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA