Dr Piotr Kopszak: Wystawą poświęconą „Portretowi młodzieńca” Rafaela chcemy przypomnieć, jak wielką wagę ma utrata tego dzieła z polskich zbiorów

Dr Piotr Kopszak: Wystawą poświęconą „Portretowi młodzieńca” Rafaela chcemy przypomnieć, jak wielką wagę ma utrata tego dzieła z polskich zbiorów

„Nieczęsto się zdarza, że obraz, który jest głównym bohaterem wystawy, nie jest na niej pokazywany. Ten niewielki pokaz – będzie na nim 8 obrazów i 6 rycin – jest próbą przypomnienia wagi, jaką ma utracenie «Portretu młodzieńca» Rafaela ze zbiorów polskich. W tej chwili wydaje się, że jest to nasz najważniejsza strata wojenna” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Piotr Kopszak z Muzeum Narodowego. W rozmowie z Piotrem Otrębskim opowiedział o wystawie „«Portret młodzieńca». W poszukiwaniu zaginionego arcydzieła Rafaela”.

„Nieczęsto się zdarza, że obraz, który jest głównym bohaterem wystawy, nie jest na niej pokazywany. Ten niewielki pokaz – będzie na nim 8 obrazów i 6 rycin – jest próbą przypomnienia wagi, jaką ma utracenie «Portretu młodzieńca» Rafaela ze zbiorów polskich. W tej chwili wydaje się, że jest to nasz najważniejsza strata wojenna i jej odzyskanie jest głównym celem wszelkich starań podejmowanych w tym zakresie” – mówił gość poranka.

Przybliżył historię zaginionego dzieła.

„Obraz po zrabowaniu z kolekcji Czartoryskich przechodził też dość burzliwe dzieje w czasie drugiej wojny światowej, ponieważ trwała – można powiedzieć – konkurencja między Hitlerem i Göringiem, którzy chcieli założyć swoje prywatne muzea. To było powodem peregrynacji tego obrazu w czasie wojny. Jeździł on do Berlina, potem wracał do Krakowa i ostatecznie z Krakowa został ewakuowany razem z innym najcenniejszymi zbiorami z kolekcji Czartoryskich. Najpierw trafił do pałacu pod Jaworem, później do pałacu w Morawie pod Strzegomiem. Z zapisków, jakie prowadziły osoby zajmujące się tymi transportami, możemy przypuszczać, że zaginął pomiędzy 20 a 25 stycznia 1945 r. To jest ostatni moment, kiedy jest po nim jakiś ślad. Od tamtego momentu nic o nim nie wiemy”.

Na wystawie zostanie pokazana XVI-wieczna kopia „Portretu młodzieńca”.

„Jest bardzo interesująca, bo powstała w niewielkim odstępie od oryginału. Ona może dać nam lepsze pojęcia o kolorystyce tego obrazu niż znana reprodukcja kolorowa, która była zamieszczona w piśmie «Arkady» przed wojną. To jest właściwie jedyne kolorowe zdjęcie «Portretu młodzieńca», ale jest ono obciążone wszystkimi wadami, jakie są związane z techniką drukarską”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA