Michał Potocki: Wybory na Białorusi są totalnie fałszowane

Michał Potocki: Wybory na Białorusi są totalnie fałszowane

„Wybory na Białorusi są totalnie fałszowane. To czy do parlamentu wejdzie ktoś z opozycji nie zależy od wyniku wyborczego, a od tego czy taka decyzja zapadnie na poziomie politycznym” – powiedział w poranku „Siódma 9” Michał Potocki („Dziennik Gazeta Prawna”). W rozmowie z Anną Czytowską opowiadał o zakończonych niedawno wyborach parlamentarnych na Białorusi.

„Na 110 miejsc w parlamencie 110 zajmą ludzie popierający władzę Aleksandra Łukaszenki. Władze nie dopuściły nikogo z opozycji do parlamentu. Widocznie czują się znacznie silniejsze w konfrontacji z Zachodem, niż było to 3 lata temu, kiedy byliśmy świadkami poprzednich wyborów” – powiedział Michał Potocki.

„W zakończonych ostatnio wyborach było rekordowo wielu opozycyjnych kandydatów (około 200). Części z nich nie zarejestrowano, część po prostu wykreślono z list wyborczych. Wybory na Białorusi są totalnie fałszowane. To czy do parlamentu wejdzie ktoś z opozycji nie zależy od wyniku wyborczego tylko od tego, czy taka decyzja zapadnie na poziomie politycznym. Najwyraźniej taka decyzja nie zapadła” – powiedział redaktor Potocki zauważając, że części fałszerstw dokonywano podczas tzw. głosowania przedterminowego.

„W urnach wyborczych znalazło się dużo więcej kart do głosowania, niż głosowało ludzi” – dodał dziennikarz.

„Władzy na Białorusi chodzi o to, żeby jak najwięcej obywateli poszło na wybory. Chcą z wyborów uczynić święto. (...) Oficjalna frekwencja wyniosła 77%. Jest to nieprawda” – stwierdził rozmówca Anny Czytowskiej, którego zdaniem wyborców było znacznie mniej.

Dzisiejsza rozmowa dotyczyła także relacji Białorusi z Rosją.

„Białoruska propaganda państwowa ostatnio bardzo mocno uderza w Rosję. Padają argumenty, że Rosjanie nie dotrzymują zobowiązań, że to Białoruś dokłada się sojuszu rosyjsko-białoruskiego. Mocna krytyka Rosji osadzona jest w pewnym kontekście politycznym, ponieważ w grudniu ma dojść do podpisania umowy dotyczącej przyspieszenia integracji. Mocno żądają tego przede wszystkim Rosjanie. Prezydent Łukaszenko powiedział, że nie podpisze żadnej umowy, która ograniczałaby suwerenność jego kraju. Wie o tym, że im mniej uprawnień ma państwo białoruskie, tym mniej władzy ma on sam” – powiedział gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA