Monika Florek-Mostowska o Afrykańskim Kongresie Bożego Miłosierdzia

Monika Florek-Mostowska o Afrykańskim Kongresie Bożego Miłosierdzia

Wagadugu stało się afrykańską stolicą Bożego Miłosierdzia. W Burkina Faso trwa zorganizowany przez księży pallotynów Afrykański Kongres Bożego Miłosierdzia. Podczas uroczystego rozpoczęcia w Międzynarodowym Centrum Konferencyjnym Ouaga 2000 legat papieski kard. Dieudonne Nzapalainga przekazał specjalne błogosławieństwo od papieża Franciszka dla uczestników Kongresu. W czwartkowym poranku „Siódma 9” relację z tego wydarzenia zdała będąca na miejscu Monika Florek-Mostowska z Fundacji Salvatti.pl. W rozmowie z Jarosławem Wydrą mówiła o celach Afrykańskiego Kongresu Bożego Miłosierdzia.

„Jest to cel religijny, by pokazać, czym jest Boże Miłosierdzie i kult Bożego Miłosierdzia. Po drugie jest to uświadomienie mieszkańcom Afryki, że Jezus jest przebaczający, że Jezus nas kocha. My, idąc tym tropem, przebaczając sobie wojny, rany i krzywdy czy nasze winy, jesteśmy na dobrej drodze do Boga i tylko tak możemy dalej żyć. To przebaczenie, które wynika z Bożego Miłosierdzia, przerywa łańcuch zła. Jest też bardzo ważna płaszczyzna społeczna, która jest następstwem tego wszystkiego, co się dzieje wewnątrz człowieka, są relacje społeczne. Ludzie są w stanie dalej żyć po wojnach w biedzie, w cierpieniu. Tutaj ludzie w niemal wszystkich afrykańskich wioskach żyją w biedzie, której sobie nawet nie wyobrażamy”.

Kongres Miłosierdzia Bożego w Wagadugu ma uwrażliwić, jak ważne w życiu Afrykańczyków powinno być okazywanie sobie miłosierdzia.

„Tutejsi mieszkańcy są bardzo wrażliwi na siostrę Faustynę i na obraz Jezusa Miłosiernego. Są to wizerunki im bardzo bliskie. Są tutaj ze mną dwie siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, mają takie same habity i budzą bardzo duże zainteresowanie. Śmieję się, że siostry są takimi maskotkami, bo wszyscy chcą z nimi robić zdjęcia. One są takim przedłużeniem siostry Faustyny. To widać bardzo namacalnie”.

Jak informuje Open Doors od początku roku w Burkina Faso zostało zamordowanych co najmniej 27 chrześcijan. Mimo tego uczestnicy Kongresu mogą czuć się bezpiecznie – zapewniała Monika Florek-Mostowska.

„Organizatorzy kongresu, księża pallotyni, podjęli szczególne środki ostrożności. Jesteśmy sprawdzani prawie tak samo jak przy wejściu na lotnisko. Jest policja, wojsko, jest samochód saperów. Władze lokalne i państwowe są bardzo przyjazne Kościołowi”.

Rozmowa w całości do wysłuchania poniżej.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA