Tomasz Żółciak: Jeśli rząd wprowadza jakiekolwiek ulgi w PIT, uderza to zarówno w rząd, jak i władze lokalne

Tomasz Żółciak: Jeśli rząd wprowadza jakiekolwiek ulgi w PIT, uderza to zarówno w rząd, jak i władze lokalne

„Mniej więcej połowa wpływów z PIT trafia do kasy samorządu. Jeśli jakikolwiek rząd wprowadza jakiekolwiek ulgi to uderza to zarówno w rząd, jak i władze lokalne. Rząd może jednak te straty zrekompensować, np. poprzez VAT. Władze lokalne nie mają takiej możliwości” – powiedział w poranku „Siódma 9” Tomasz Żółciak („Dziennik Gazeta Prawna”). W rozmowie z Anną Czytowską dziennikarz mówił o nadchodzących podwyżkach cen usług i produktów w Polsce.

Tematem przewodnim rozmowy z Tomaszem Żółciakiem były podwyżki cen, które szykują się w 2020 roku. Dziennikarz opisał problem we wtorkowym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej. Zapłacimy więcej m.in. za: wywóz śmieci, bilety, żłobki, parkowanie, wodę, itd.

„Dwa główne powody takiego stanu rzeczy. Po pierwsze są to działania ustawodawcy, dot. np. ulg PIT. Problem z ulgami polega na tym, że samorządy mają swoje udziały we wpływach z tego podatku. Mniej więcej połowa wpływów z PIT trafia do kasy samorządu. Jeśli jakikolwiek rząd wprowadza jakiekolwiek ulgi to uderza to zarówno w rząd, jak i władze lokalne. Rząd może jednak te straty zrekompensować, np. poprzez VAT. Władze lokalne nie mają takiej możliwości” – tłumaczył Tomasz Żółciak.

„Samorządy kiedy muszą poszukać pieniędzy na to, żeby funkcjonować na nie gorszym poziomie niż w mijającym roku mają kilka opcji do wyboru. Jedne są mniej, a drugie bardziej bolesne. Mogą to być np. działania optymalizacyjne, takie jak redukcja etatów. Innym pomysłem jest rezygnacja z realizacji danych inwestycji i przesuwanie ich w budżecie na późniejsze okresy. Najmniej ciekawą opcją jest głębsze sięgnięcie do kieszeni mieszkańców” – dodał dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej”.

Zdaniem rozmówcy Anny Czytowskiej rząd szuka pomysłów na łatanie dziury w finansach po tym, jak nie udało się zlikwidować 30-krotności ZUS.

„Rezygnacja z usunięcia 30-krotności to chwilowy zgrzyt w obozie Zjednoczonej Prawicy. W ogóle nie najlepsze wejście w nową kadencję ma ZP. Kwestia 30-krotności nie powinna działać długofalowo na tę koalicję. Mimo różnych sporów i tarć jakoś ona funkcjonuje” – stwierdził gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA