Joanna Łenyk-Barszcz i Przemysław Barszcz: Obraz może zawierać treści, które na pierwszy rzut oka są ukryte. Podążanie za nimi jest niezwykle fascynujące

Joanna Łenyk-Barszcz i Przemysław Barszcz: Obraz może zawierać treści, które na pierwszy rzut oka są ukryte. Podążanie za nimi jest niezwykle fascynujące

„Do napisania książki natchnęła nas refleksja, że obraz może zawierać tajemnice, treści, które na pierwszy rzut oka są ukryte. (…) Trudne jest podążanie po latach tym tropem, który autor zostawił. Trudne jest odszukanie tej tajemnicy. Ale tym bardziej jest to fascynujące” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Joanna Łenyk-Barszcz, która razem z mężem Przemysławem Barszczem napisała książkę „Tajemnice dzieł sztuki” (Wyd. Fronda). W rozmowie z Jarosławem Wydrą małżonkowie opowiedzieli o tej publikacji.

„Problematyka dzieł sztuki, malarstwo zawsze nasz otaczało. Konkretnie temat tajemnic zrodził się równolegle z obserwacji i refleksji and tym, co widzieliśmy wielokrotnie w muzeach” – mówiła pani Joanna.

I dodała: „Natchnęła nas refleksja, że obraz może zawierać tajemnice, treści, które na pierwszy rzut oka są ukryte.

Zaznaczyła, że nie jest łatwo odkryć, co autor chciał w swoim obrazie przekazać.

„Trudne jest podążanie po latach tym tropem, który autor zostawił. Trudne jest odszukanie tej tajemnicy. Ale tym bardziej jest to fascynujące”.

Zwróciła także uwagę na problem nadinterpretacji dzieł sztuki.

„Zawsze jest ryzyko, że się nadinterpretuje albo źle zinterpretuje, albo ryzyko, że się przypisze jakieś treści, których autor wcale nie chciał przekazać. Ta książka jest też rozprawieniem się z taką postawą. Bardzo chętnie widzielibyśmy pewne rzeczy nadprzyrodzone w obrazach, które nadprzyrodzonych treści nie mają, ale mają za to inne niezwykle ciekawe tajemnice. To też jest pułapka, bo my szukamy tajemnic ezoterycznych, magicznych, a tajemnica jest zupełnie gdzie indziej. Tajemnica może być obok i być jeszcze ciekawsza, np. tajemnica botaniczna – jednej ciekawej rośliny czy tajemnica ciekawego zwierzęcia. Jest pokusa i jest problem złego odczytania i interpretowania”.

Jak mówił Przemysław Barszcz, leśnik, warto patrzeć na dzieła sztuki pod różnym kątem.

„W moim przypadku jako leśnika częstym kluczem był klucz przyrodniczy. Nie tylko, ale treści przyrodnicze były ważnym kierunkiem. To jest jedno z możliwych spojrzeń na dzieło sztuki. To jest nawet coś więcej niż zdjęcie z dalekiej przeszłości, które pokazuje nie tylko przyrodę danego miejsca, danego okresu, ale też sposób jej widzenia przez ludzi tamtych czasów”.

„Na pewno o sztuce najlepiej opowiedzą historycy sztuki. Ja jestem filozofem, a estetyka zajmuje dość duże miejsce w nauczaniu filozofii. Daje ona dość duży wgląd w zagadnienia ikonograficzne. Te podstawy więc mieliśmy. Można interpretować dzieła sztuki jako historyk sztuki, ale fajne jest też spojrzenie np. przyrodnika czy filozofa. Na pewno inaczej widzi się te obrazy. Każdy ma możliwość interpretacji. Być może pewne treści ciekawsze się dojrzy” – mówiła autorka.

Jak zaznaczyła, dla obojga małżonków pisanie książki było przyjemnością i przygodą.

„Pisanie tej książki było niezwykłą przyjemnością. Czekałam na ten moment w ciągu dnia, żeby móc usiąść, otworzyć albumy i zacząć przeglądać reprodukcje”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA