Dr Sebastian Gajewski: Jedyną drogą pozbawienia urzędu prezesa NIK jest postępowanie przed Trybunałem Stanu

Dr Sebastian Gajewski: Jedyną drogą pozbawienia urzędu prezesa NIK jest postępowanie przed Trybunałem Stanu

„Jedyną drogą pozbawienia urzędu prezesa NIK jest postępowanie przed Trybunałem Stanu. Pozycja prezesa NIK jest pozycją szczególną, gdyż jest on szefem najwyższego organu kontroli państwowej. Ten z kolei cieszy się z mocy Konstytucji przymiotem niezależności. Możliwości oddziaływania ze strony władzy politycznej na NIK są w przypadku rządu ograniczone do zera. W przypadku Sejmu są daleko limitowane” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Sebastian Gajewski (Centrum im. Ignacego Daszyńskiego). W rozmowie z Jarosławem Wydrą mówił m.in. na temat działalności Trybunału Stanu w Polsce.

Jednym z głównych tematów porannej rozmowy z dr Sebastianem Gajewskim była sprawa prezesa Najwyższej Izby Kontroli – Mariana Banasia.

„Sejm nie odwołuje prezesa NIK” – powiedział rozmówca Jarosława Wydry. „W zasadzie jedyną drogą pozbawienia urzędu prezesa NIK jest postępowanie przed Trybunałem Stanu. Pozycja prezesa NIK jest pozycją szczególną, gdyż jest on szefem najwyższego organu kontroli państwowej. Ten z kolei cieszy się z mocy Konstytucji przymiotem niezależności. Możliwości oddziaływania ze strony władzy politycznej na NIK są w przypadku rządu ograniczone do zera. W przypadku Sejmu są daleko limitowane” – dodał gość poranka „Siódma 9”.

„W sprawie Mariana Banasia kluczowy będzie raport Centralnego Biura Antykorupcyjnego i dalszy przebieg postępowań przed prokuraturą. Mamy informacje o kolejnym zawiadomieniu do prokuratury, złożonym przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Myślę, że to będzie miało kluczowy wpływ na to jak Zjednoczona Prawica będzie dalej podchodzić do osoby Mariana Banasia” – stwierdził przedstawiciel Centrum im. Ignacego Daszyńskiego.

Pod koniec pierwszej rozmowy czwartkowego poranka powróciliśmy do tematu Trybunału Stanu. Nasz dzisiejszy gość został niedawno wybrany jednym z sędziów TS.

„Jest to funkcja honorowa, nieodpłatna, można powiedzieć – społeczna. Nie wiąże się ona z zakazem aktywności publicznej, tak jak jest to np. w przypadku sędziów Trybunału Konstytucyjnego” – powiedział dr Gajewski.

„Trybunał Stanu nie działa z urzędu. TS działa wyłącznie wtedy, kiedy osoby wskazane w Konstytucji/ustawie o TS, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności konstytucyjnej. W polskiej klasie politycznej nie ma zapotrzebowania na to, aby stawiać jej przedstawicieli przed Trybunałem. Szereg prób jest podejmowanych i TS jest dosyć mocno obecny w debacie publicznej. Stale pojawia się wezwanie, żeby kogoś postawić przed Trybunałem, ale praktyka jest taka, jak powiedział pan redaktor Wydra, że zazwyczaj jest to tylko straszenie przeciwników” – wyjaśnił gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA