Aleksander Bańka: Św. Charbel pociąga wielu ludzi prostotą stylu życia i głębią modlitwy

Aleksander Bańka: Św. Charbel pociąga wielu ludzi prostotą stylu życia i głębią modlitwy

„Mam taką intuicję, że dla XXI w. ważnym świętym będzie, a może już jest Charbel. I to nie tylko dlatego, że faktycznie bardzo wiele cudów dzieje się za jego sprawą, ale także dlatego, że w dobie, kiedy często w emocjonalnym rozpadzie, w wirze życia, w rozmaitym zamęcie jesteśmy pogubieni i zabiegani i szukamy głębi, odpoczynku, głębszej relacji z Bogiem (…), to Charbel ze swoją prostotą stylu życia i głębią modlitwy często pociąga. Znam wiele osób, które pociągnęło to, że w bardzo prosty sposób pokazuje korzenie tego, jak żyć z Bogiem, jak się modlić, co adaptować z jego duchowości w nasze realia życia” – powiedział w poranku „Siódma 9” Aleksander Bańka. W rozmowie z Karolem Gacem opowiedział o książce „Przychodzi nowy powiew Ducha” (Wyd. eSPe) i swojej fascynacji postacią św. Charbela.

„Próbuję do tematu św. Charbela podejść z pewnym rygoryzmem, dlatego że jednak jest to taki święty, którego znamy trochę z obszaru cudów, znaków. Można powiedzieć, że wiele spektakularnych znaków dzieje się za jego sprawą, za jego wstawiennictwem. W samym sanktuarium św. Charbela w Annaya zarejestrowanych potwierdzonych uzdrowień jest ok. 20 tys. To jest potężna sprawa i wyzwanie dla intelektu. Z drugiej strony on dla mnie jest znakiem i pytaniem o to, co on nam mówi w perspektywie współczesnego Kościoła, także w Polsce. Dlatego w kluczu wywiadu rzeki, który udało się nam stworzyć razem z Rafałem Cempelem, stawiamy w związku z Charbelem wiele ważnych pytań dotyczących Kościoła w Polsce i trochę używamy Charbela, żeby zapytać, jaka jest przed Kościołem perspektywa, dokąd zmierzamy, jakie są ważne wyzwania duchowe przed nami” – opowiadał gość poranka.

„Charbel był mnichem, pustelnikiem, zakonnikiem, który nie miał nic. Żył w totalnej ascezie, w całkowitym ubóstwie. Umarł w 1898 r., czyli u progu XX w. Miał tylko mały koszyk z kilkoma książkami, które służyły mu do refleksji duchowej. W tych kilku książkach były perły literatury ascetycznej, mistycznej Kościoła wschodniego, duchowości egipskich ojców pustyni i Kościoła zachodniego. To znaczy dla nas tyle, że jest człowiekiem, który łączy w sobie u progu XX w. najgłębsze, najstarsze tradycje Kościoła wschodniego i zachodniego i pokazuje je w takim stylu życia, który nie jest dla nas do naśladowania literalnie, bo to życie bardzo surowe, którego nie jesteśmy w stanie odtworzyć. Ale pokazuje, jaka jest dzisiaj wartość Eucharystii, liturgii, sakramentów, pokuty, wyrzeczenia, umartwienia. To, co mnie zafascynowało w tym człowieku, to jest niesamowita, można powiedzieć energetyczna, ale bardzo aktualna duchowość” – tłumaczył.

Zapytany, skąd bierze się wzrost zainteresowania postacią św. Charbela, odpowiedział:

„Po pierwsze dlatego, że to bardzo skuteczny święty. Każdy wiek ma jakiegoś swojego świętego, który jest znakiem, np. w XX w. był to o. Pio. Mam taką intuicję, że dla XXI w. takim świętym będzie, a może już jest Charbel. I to nie tylko dlatego, że faktycznie bardzo wiele cudów dzieje się za jego sprawą, ale także dlatego, że w dobie, kiedy często w emocjonalnym rozpadzie, w wirze życia, w rozmaitym zamęcie jesteśmy pogubieni i zabiegani i szukamy głębi, odpoczynku, głębszej relacji z Bogiem (…), to Charbel ze swoją prostotą stylu życia i głębią modlitwy często pociąga. Znam wiele osób, które pociągnęło to, że w bardzo prostu sposób pokazuje korzenie tego, jak żyć z Bogiem, jak się modlić, co adaptować z jego duchowości w nasze realia życia”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA