Barbara Piwnik: Sędziemu wolno mniej

Barbara Piwnik: Sędziemu wolno mniej

„Sędzia w swoim postępowaniu musi mieć daleką perspektywę. Wyobraźnia sędziego musi sięgać daleko. To samo dotyczy zachowań z obszaru życia prywatnego. W ten sposób sędziemu wolno mniej. To też ciężar związany z wykonywaniem tego zawodu, że każde moje zachowanie może w oczach obywatela podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości” – powiedziała w poranku „Siódma 9” sędzia Barbara Piwnik, była minister sprawiedliwości.

Była minister sprawiedliwości została zapytana, czy jej zdaniem zagrożona jest niezależność sądownictwa i samych sędziów. Jak powiedziała, „osobiście tego nie czuje”. „Pracuję z pełnym obciążeniem, wśród sędziów, którzy wypełniają trudne obowiązki w Sądzie Okręgowym w wydziale karnym i nie stykam się z tego rodzaju problemami, by to się przekładało na to, jak wykonujemy swoje obowiązki. Myślę o atmosferze, naciskach, bo takie rzeczy się eksponuje” – mówiła.

Barbara Piwnik przypomniała, że sędziowie zawsze podlegali odpowiedzialności dyscyplinarnej i ona zawsze funkcjonowała. „Będąc sędzią, nigdy w wypełnianiu swoich obowiązków nie myślałam o skonstruowaniu odpowiedzialności dyscyplinarnej, kto i jak ewentualnie będzie wypełniał wobec mnie te obowiązki, bo – to moje przekonanie – sędzia, wiedząc, jakie są uregulowania, powinien skupić się na tym, jak wypełnia obowiązki, czy stosowanie prawa jest właściwe, a jego zachowanie jest właściwe” – tłumaczyła.

Była szefowa resortu sprawiedliwości została też zapytana, czy sędziom nie zabrakło determinacji do oczyszczenia własnego środowiska. „W wielu wypadkach, kiedy wszczynane jest takie postępowanie dyscyplinarne, to ws. zachowania sędziego, który np. prowadzi w stanie nietrzeźwości, w ogóle nie powinno dochodzić do postępowania dyscyplinarnego, ale sam sędzia i środowisko powinno doprowadzić do tego, że taki sędzia sam składa urząd i przestaje orzekać. Są to sytuacje szkodzące wizerunkowi wymiaru sprawiedliwości. Wszyscy powinni być zgodni, co do tego, że taka osoba przestaje orzekać (…) Boję się czasami swojego radykalizmu, ale myślę, że wszyscy sędziowie zyskaliby w oczach społeczeństwa, gdyby tak była realizowana odpowiedzialność. Byłaby to przestroga dla innych, być może powód do refleksji dla innych i z pożytkiem dla nas wszystkich. Nie spotkałam się jednak z taką sytuacją, by taka presja była” – oceniła.

Piwnik mówiła też o granicy zaangażowania sędziego w życie społeczne. Przy tej okazji przywołała stanowisko wypracowane przez Europejską Sieć Rad Sądownictwa, według którego sędzia powinien być obecny w przestrzeni publicznej, ale poprzez tłumaczenie prawa, edukacyjną rolę. „Powinien być powściągliwy w wyrażaniu poglądów, które pozwoliłoby identyfikować jego poglądy polityczne (...) Jeśli chodzi o obecność np. poprzez demonstracje i nawiązywanie przy tym do odwagi sędziego, to jest wskazanie, by odwaga sędziego przejawiała się poprzez decyzje, które podejmuje, w staniu na straży obywatela” – mówiła.

Gość zaznaczył, że sędzia w swoim postępowaniu musi mieć daleką perspektywę. „Wyobraźnia sędziego musi sięgać daleko. To samo dotyczy zachowań z obszaru życia prywatnego. W ten sposób sędziemu wolno mniej. To też ciężar związany z wykonywaniem tego zawodu, że każde moje zachowanie może w oczach obywatela podważać zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Musimy w każdym momencie wiedzieć, że to się może stać przedmiotem niepokoju społecznego” – tłumaczyła.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA