Piotr Zgorzelski: Tylko dwóch kandydatów potrafi dobrze rozmawiać z mieszkańcami polskiej prowincji. To Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz

Piotr Zgorzelski: Tylko dwóch kandydatów potrafi dobrze rozmawiać z mieszkańcami polskiej prowincji. To Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz

„Żeby wygrać wybory prezydenckie, trzeba mieć jasny i czytelny przekaz oraz dobrze się skomunikować z tzw. prowincją. Moim zdaniem tylko dwóch kandydatów potrafi dobrze rozmawiać z mieszkańcami polskiej prowincji: Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz. Do tej pory nie słyszałem takiego przekazu ze strony Szymona Hołowni” – powiedział w poranku rozgłośni katolickich „Siódma 9” wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL.

Polityk PSL odniósł się do kolejnej nowelizacji ustawy dot. sądownictwa, którą zapowiedział PiS. „Głównym celem przygotowanej przez PiS nowelizacji jest zniechęcenie sędziów i prokuratorów do krytykowania zmian wprowadzanych przez PiS. Chodzi o wywołanie tzw. efektu mrożącego, by sędziowie zaczęli się bać. Widzę dwa aspekty tego zjawiska. Pierwszy jest polityczny, bo PiS chodzi o wyjście z impasu oraz odzyskanie inicjatywy politycznej. Przez całą aferę z Marianem Banasiem PiS nie jest w stanie narzucić narracji, tylko musi być reaktywny, a partia rządząca nie może sobie na to w dłuższej perspektywie pozwolić. Drugi aspekt to oczywiście kwestie prawne. Ta ustawa ma karać sędziów za przestrzeganie prawa unijnego, do którego przestrzegania sami się zobowiązaliśmy. Prawo unijne to także prawo polskie” – ocenił.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że nie trafiają do niego argumenty partii rządzącej. „Kiedy próbuje się ograniczyć zakres działania władzy sądowniczej, przytacza się przykłady z zagranicy, ale z drugiej strony, gdy popadł w tarapaty szef KNF, to wówczas i on, jak i Banaś wierzą w niezawisłość sądów. Gdy jest strach i sprawa dotyczy konkretnego człowieka, chciałby mieć komfort, że sędzia będzie niezależny. Tutaj mamy do czynienia ze swoistą dychotomiczną sytuacją, dwoistością wymiaru sprawiedliwości. Pierwszy to wymiar konstytucyjny, a drugi to wymiar sprawiedliwości propagowanej przez PiS, że są sędziowie, którzy orzekają na korzyść władzy” – powiedział.

„Pana prezydenta rozsierdziło to, że TSUE i Sąd Najwyższy zakwestionowały istotę funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej jako bata na nieposłusznych sędziów. Uznali oni, że to nie jest sąd w rozumieniu prawa unijnego. To jeden ze sztandarowych projektów, którym patronował prezydent. Myślę, że to jedna z osi sporu, którą Andrzej Duda buduje na wybory prezydenckie, czyli postawić po drugiej stronie” – dodał.

Piotr Zgorzelski potwierdził też, że Magdalena Sobkowiak, była korespondentka TVP w Brukseli, będzie szefową sztabu prezesa PSL w wyborach prezydenckich. „To młoda, dynamiczna, choć doświadczona dziennikarka. Skupia się na prowadzeniu kampanii Władysława Kosiniaka-Kamysza, który będzie chciał wyjść poza formułę PSL, żeby stać się kandydatem nie tylko partyjnym, ale mieć taką opowieść dla Polaków, która pozwoli uzyskać wynik dający wejście do II tury” – powiedział.

Wicemarszałek Sejmu został też zapytany o kandydaturę Szymona Hołowni. „Żeby wygrać wybory prezydenckie, trzeba mieć jasny i czytelny przekaz oraz dobrze się skomunikować z tzw. prowincją. Moim zdaniem tylko dwóch kandydatów potrafi dobrze rozmawiać z mieszkańcami polskiej prowincji: Andrzej Duda i Władysław Kosiniak-Kamysz. Do tej pory nie słyszałem takiego przekazu ze strony Szymona Hołowni. Jeśli ktoś był do niedawna dziennikarzem TVN-u i prowadził programy rozrywkowe, na to, żeby zbudować wizerunek poważnego kandydata, który zna różne mechanizmy, ma mało czasu. Szanujemy tę kandydaturę, bo im więcej kandydatów, tym większa szansa na II turę, a im bardziej spłaszczone wyniki, tym większa szansa dla Władysława Kosiniaka-Kamysza” – powiedział.

Zgorzelski odniósł się też do szczytu Rady Europejskiej ws. neutralności klimatu oraz negocjacji, jakie odbył premier Mateusz Morawiecki. „Dopóki w cały proces walki o klimat nie zostaną wciągnięci najwięksi truciciele, czyli Chiny, Indie, Rosja, USA, to będzie to tylko ideologia. Nazywam to mesjanizmem elit europejskich, które chcą eksportować kolejną utopię. Cóż z tego, że UE zredukowała emisję znacząco, a emisja na świecie wzrosła o 3 proc., bowiem 58 proc. całej emisji CO2 do atmosfery to efekt działań tych czterech państw, które nie chcą się podporządkować tym zaleceniom. PSL nie krytykuje wszystkiego, co robi PiS. Tak samo tutaj. Nie możemy popaść w ideologiczny szał, a inne kraje będą na tym korzystały” – podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA