Joanna Puchalska o książce „Wilczyce z dzikich pól”

Joanna Puchalska o książce „Wilczyce z dzikich pól”

„Większość opisywanych przeze mnie postaci była kiedyś znana, ale z upływem czasu zostały one zapomniane. Cieszę się, że udało mi się przywrócić opowieści o ich życiu, bo są one naprawdę niebanalne” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Joanna Puchalska. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem autorka książki „Wilczyce z dzikich pól - kresowe Polki z temperamentem” (Wydawnictwo Fronda) opowiadała o swoich inspiracjach. 

„Polscy mężczyźni byli bardzo rycerscy wobec kobiet. Traktowali je z pewną rewerencją. (...) Kobiety musiały być wybitnymi indywidualnościami, żeby przebić się przez kulturowe wzorce” – stwierdziła Joanna Puchalska.

„Tworząc książkę nastawiałam się na dziennikarstwo historyczne. Szukałam ciekawych osób i historii. Przypuszczam, że dzisiaj te historie byłyby newsem na Facebooku. Większość moich bohaterek była kiedyś znana, ale z upływem czasu zostały one zapomniane. Cieszę się, że udało mi się przywrócić opowieści o ich życiu, bo są one naprawdę niebanalne” – powiedziała autorka.

„Rozbudowałam opowieści Józefa Antoniego Rolle. Napisałam to w formie opowiadań, częściowo wymyślonych. Chwała mu za to, że każdą z tych kobiet ocalił od zapomnienia” – dodała rozmówczyni Marcina Fijołka, zdradzając nam, która z opisanych bohaterek zrobiła na niej największe wrażenie.

„Moją ulubioną bohaterką była Zofia Rużyńska. Jako młoda wdowa wzięła pod swoje skrzydła dotychczasowych żołnierzy swojego męża i na będąc na czele 6-tysięcznego wojska zaprowadzała porządki na dzikich polach – to była pierwsza wilczyca, którą odkryłam” – zdradziła nam Joanna Puchalska.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA