Daniel Obajtek: Staramy się, żeby sytuacja międzynarodowa nie wpływała na ceny paliw w Polsce

Daniel Obajtek: Staramy się, żeby sytuacja międzynarodowa nie wpływała na ceny paliw w Polsce

„Takie sytuacje [jak na Bliskim Wschodzie] zawsze wpływają [na ceny paliw]. Widzimy, że kurs baryłki rośnie. Oczywiście PKN Orlen i ja staramy się prowadzić bardzo stabilną politykę, jeżeli chodzi o cenę. Nie reagujemy za szybko. Mimo że na przestrzeni choćby roku baryłka przyjmowała różne ceny, staraliśmy się utrzymać ceny paliw, bo doskonale sobie zdajemy sprawę, że każde wzrosty ceny paliw studzą gospodarkę. (...) Orlenowi nie zależy, by te ceny paliw szybowały do góry. Oczywiście reagujemy, będziemy reagować. Na razie sytuacja jest stabilna” – powiedział w poranku „Siódma 9” Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen. W rozmowie z Anną Czytowską odniósł się do aktualnych cen paliw, przejęcia Lotosu i Energi, a także zaangażowania Orlenu w Formułę 1.

Zapytany, czy sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa i wpłynie na ceny paliw w Polsce, odpowiedział:

„Takie sytuacje zawsze wpływają. Widzimy, że kurs baryłki rośnie. Oczywiście PKN Orlen i ja staramy się prowadzić bardzo stabilną politykę, jeżeli chodzi o cenę. Nie reagujemy za szybko. Mimo że na przestrzeni choćby roku baryłka przyjmowała różne ceny, staraliśmy się utrzymać ceny paliw, bo doskonale sobie zdajemy sprawę, że każde wzrosty ceny paliw studzą gospodarkę. Nam w Orlenie też zależy, żeby gospodarka się rozwijała, z racji tego, że w momencie kiedy rozwija się gospodarka, rozwija się również Orlen. Orlen jest bardzo mocno spięty z gospodarką. Orlen nie tylko sprzedaje paliwa. Orlen to jest cała petrochemia, energetyka, nawozy. W związku z tym nam bardzo mocno zależy na rozwoju gospodarki i Orlenowi nie zależy, by te ceny paliw szybowały do góry. Oczywiście reagujemy, będziemy reagować. Na razie sytuacja jest stabilna”.

Kiedy możemy się spodziewać decyzji Komisji Europejskiej w sprawie przejęcia Lotosu? Jak mówił prezes Obajtek:

„To jest trudna decyzja, to jest trudny proces. Ten proces wymaga wielu analiz. Jesteśmy w drugiej fazie. Przedstawiamy Komisji pogłębione analizy w tym zakresie, udowadniamy swoje racje. Komisja cały czas żąda dodatkowych dokumentów. Złożyliśmy warunki zaradcze w tym zakresie, negocjujemy nadal z Komisją i chcielibyśmy, żeby ta decyzja zapadła jak najszybciej”.

„To połączenie jest koniecznie, byśmy mogli się rozwijać, ale to nie jest tylko to połączenie. Chcemy budować spółkę multienergetyczną. Następną fuzję, którą zapowiedzieliśmy, w którą twardo, gdzie już jesteśmy na etapie rozmów z Komisją, to jest sprawa wezwania do wykupu akcji Energi. To następna fuzja, która ma nas wzmocnić. Posiadamy pion energetyczny i zdecydowanie chcemy go wzmocnić. To będzie wzmocnienie zarówno dla Orlenu, jak i dla samej Energi, ponieważ Energa będzie miała tak naprawdę inwestora. Jeżeli mamy budować farmę na Bałtyku, jeżeli Energa ma też parę ciekawych projektów, chociażby gazowych, to my możemy to spiąć do kupy i budować mocno ten pion energetyczny. Konkurencyjne firmy mają dawno za sobą połączenia rafineryjne, tzw. petrochemiczne, nawet gazowe, a 10 lat temu robiły połączenia energetyczne. Jeżeli chcemy, żeby spółka była bardziej stabilna, musi być multienergetyczna” – tłumaczył.

Odniósł się także do protestu prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz w związku z planami przejęcia Energi.

„Po raz pierwszy z życiu spotykam samorządowca, który protestuje przeciwko polskiemu inwestorowi, który chce zainwestować w polską spółkę. Gdy miasto Gdańsk sprzedawało GPEC stronie niemieckiej, nie było protestu. Ale gdy polska firma, która jest nadzorowana przez Skarb Państwa, chce kupić drugą polską firmę, to pani prezydent protestuje. Ja tego nie rozumiem”.

„To tylko protest polityczny. My jesteśmy również inwestorem i po to kupujemy firmę, żeby w nią inwestować. Tak samo zrobiliśmy to poza granicami kraju. Mamy firmy i w nie inwestujemy. (…) Chcemy kupić Energę, żeby w nią inwestować i pani prezydent powinno na tym zależeć, żeby inwestować” – podkreślił.

„W pierwszej kolejności pani prezydent powinna mnie zaprosić do biura i porozmawiać, jakie mamy plany, jakie są zagrożenia. Powinna po prostu po partnersku porozmawiać. Przecież Orlen chce tam inwestować pieniądze, więc samorządowiec powinien najpierw w tym zakresie porozmawiać. Zostawmy politykę, jeśli chodzi o rozwój regionu. Uważam, że to będzie duży rozwój regionu” – zaznaczył.

Zapytany, czy duże zaangażowanie w Formułę 1 sprawi, że Orlen wycofuje się z innych inicjatyw, np. z maratonu, odpowiedział:

„Orlen nie wycofuje się z maratonu. Nie może być tak, że stolica jest co tydzień sparaliżowana przez inny maraton. Mamy pewien plan połączenia maratonów. Nie chciałbym teraz tego ogłaszać. Będzie jeden fajny wspólny maraton. Będzie to narodowe święto biegania. Nie może być tak, że jednego dnia PZU robi maraton, kilka dni później robi Orlen i cały czas biegamy. Uważam, że to powinno być jedno wielkie święto biegania. Tu trzeba połączyć siły, połączyć w tym zakresie budżety i w żadnym wypadku Orlen się nie wycofuje z powodu Formuły 1”.

Jednocześnie podkreślił, że zaangażowanie w Formułę 1 przynosi wiele korzyści.

„Formułę 1 na świecie ogląda 2 miliardy ludzi. To jest doskonała promocja Orlenu i naszego kraju. Ma to po pierwsze wymiar biznesowy, jesteśmy spółką akcyjną i na wejściu w Formułę 1 Orlen zarobił. Widzimy, jak wygląda wzrost dochodów sprzedaży detalicznej, mamy badania. Widzimy, jak wygląda ekwiwalentność, jeśli chodzi o same reklamy i wszystko po kolei. To wszystko jest wymierne, policzalne. Wchodzimy teraz w następny etap, idziemy parę pięter wyżej. Jesteśmy sponsorem tytularnym Alfa Romeo Racing Orlen, bolid będzie biło-czerwony. Będzie promował nie tylko Orlen, ale także Polskę”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA