Dr Adam Buława: W projekcie pomnika upamiętniającego Bitwę Warszawską najważniejsza będzie wartość ideowa

Dr Adam Buława: W projekcie pomnika upamiętniającego Bitwę Warszawską najważniejsza będzie wartość ideowa

„Gdyby nawet nie udało się tam postawić rozwiązania nawiązującego do formy łuku, to może to nastąpi później. To nie zamyka drogi. Na razie chcemy, żeby to było upamiętnienie Bitwy Warszawskiej, bo jesteśmy to naszym przodkom winni. Czasy były niesprzyjające, w dwudziestoleciu się nie udało, potem druga wojna, a potem PRL i zacieranie śladów. Teraz walczymy tak naprawdę o przywrócenie pamięci także dla młodych pokoleń o tym wydarzeniu” – powiedział w poranku „Siódma 9” dr Adam Buława (UKSW). W rozmowie z Piotrem Otrębskim opowiedział o konkursie na projekt pomnika upamiętniającego Bitwę Warszawską w jej setną rocznicę.

„Termin jest do 14 lutego, czyli mamy jeszcze miesiąc na składanie prac konkursowych. (…) 24-25 lutego spotka się sąd konkursowy. Będzie brał pod uwagę różne kwestie. Ja jako historyk będę szczególnie wyczulony na tzw. sprawy ideowe” – mówił gość poranka.

„Oczywiście będzie też oceniana wartość artystyczna, kompozycja i estetyka, też kwestia zagospodarowania terenu na placu Na Rozdrożu. Istotny czynnik to też ekonomika, czyli kwestie finansowe. 3 mln to nie jest dużo. Natomiast wartość przekazu symbolicznego i tych spraw ideowych z mojego punktu widzenia jest tutaj kluczowa, żebyśmy pamiętali, co powinno przemawiać do zwiedzających, nie tylko przecież warszawiaków, Polaków, ale i do cudzoziemców” – tłumaczył.

Jak zaznaczył: „Chcielibyśmy też w jakiś sposób ten testament Piłsudskiego wypełnić, w którym jest mowa, że powinien być łuk triumfalny. I ten pomysł łuku triumfalnego krąży, ale w konkursie nie ma wymogu łuku. Jest forma upamiętnienia i to takiego, które podjęłoby różne wątki”.

Co powinno być tym przekazem? Jakie są założenia ideowe, które autorzy pomnika powinni uwzględnić?

„Po pierwsze europejskie znaczenie wiktorii warszawskiej. Wiemy, że uratowaliśmy całą Europę, nie tylko siebie. Po drugie pamiętajmy, że nie była to tylko wojna o granice, ale też wojna o niepodległość, o suwerenność, możliwość decydowania o sobie. Po trzecie trzeba podkreślić, że było to samodzielne polskie zwycięstwo. Zostawmy na boku postawę chociażby Brytyjczyków, Francuzi trochę lepiej się zachowali, ale myśmy sami zwyciężyli. (…) To nie był wojna polsko-rosyjska. To była wojna z pierwszym państwem totalitarnym na świecie. To tam się narodził totalitaryzm. Dalej – trzeba podkreślić, że byliśmy zjednoczeni, od lewa do prawa, wszystkie warstwy społeczne, ideologicznie, oczywiście poza ówczesnymi komunistami, ale oni już byli na marginesie. I wreszcie podkreślmy, że wygraliśmy 20 lat na możliwość urządzenia się po swojemu we własnym kraju. Dobrze, żeby udało się przekazać te watki w rozwiązaniu konkursowym”.

„Gdyby nawet nie udało się tam postawić rozwiązania nawiązującego do formy łuku, to może to nastąpi później. To nie zamyka drogi. Na razie chcemy, żeby było upamiętnienie, bo jesteśmy to naszym przodkom winni. Czasy były niesprzyjające, w dwudziestoleciu się nie udało, potem druga wojna, a potem PRL i zacieranie śladów. Teraz walczymy tak naprawdę o przywrócenie pamięci także dla młodych pokoleń o tym wydarzeniu” –podkreślił historyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA