Prof. Maciej Szymanowski: Niezwykłość relacji polsko-węgierskich polega na tym, że kiedy jeden kraj znajduje się w kryzysie, drugi przychodzi mu z pomocą

Prof. Maciej Szymanowski: Niezwykłość relacji polsko-węgierskich polega na tym, że kiedy jeden kraj znajduje się w kryzysie, drugi przychodzi mu z pomocą

„Niezwykłość relacji polsko-węgierskich polega na tym, że kiedy jeden kraj znajdował się w kryzysie, drugi przychodził mu z pomocą. Tak było chociażby w 1956 roku, kiedy Polacy w odruchu solidarności pomagali powstańcom węgierskim (m.in. poprzez zbiórki pieniędzy czy oddawanie krwi dla powstańców). W 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego, wojska węgierskie (mimo, że formalnie były po stronie III Rzeszy) zadeklarowały jasno, że nie będą atakować Polaków” – powiedział w poranku „Siódma 9” prof. Maciej Szymanowski - dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka. Rozmowa Karola Gaca.

23 marca obchodzony jest Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. O genezie tego święta opowiadał prof. Maciej Szymanowski – dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka.

„Z Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej mamy do czynienia od 2007 roku. Ustanowienie tego dnia było inicjatywą prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Takie dni przyjaźni między narodem, a narodem są rzadkością” – stwierdził prof. Szymanowski.

„Znamy przysłowie: «Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki», ale warto przy okazji wspomnieć o jeszcze innym – mniej znanym - które brzmi: «Polak, Węgier, dwa bratanki, oba zuchy, obaj żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi»” – powiedział gość poranka.

„W historii mamy wiele wspólnych paralel, od czasów św. Kingi, przez św. Jadwigę, itd.” – dodał.

„Polska demokracja szlachecka wiele zaczerpnęła z systemowych rozwiązań węgierskich. Mowa chociażby o rokoszu, czyli prawu do buntu, prawu wypowiedzenia posłuszeństwa niesprawiedliwemu władcy. (...) W 1920 roku podczas Bitwy Warszawskiej otrzymaliśmy dostawę węgierskiej broni i amunicji” – wspomniał rozmówca Karola Gaca.

„Niezwykłość relacji polsko-węgierskiej polega na tym, że kiedy jeden kraj znajdował się w kryzysie, drugi przychodził mu z pomocą. Tak było chociażby w 1956 roku, kiedy Polacy w odruchu solidarności pomagali powstańcom węgierskim (m.in. poprzez zbiórki pieniędzy czy oddawanie krwi dla powstańców). W 1944 roku podczas Powstania Warszawskiego, wojska węgierskie (mimo, że formalnie były po stronie III Rzeszy) zadeklarowały jasno, że nie będą atakować Polaków” – powiedział prof. Szymanowski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA