Ks. Krzysztof Pazio: Nasze 10-letnie seminarium w Ngoya funkcjonuje sprawnie i już przynosi owoce

Ks. Krzysztof Pazio: Nasze 10-letnie seminarium w Ngoya funkcjonuje sprawnie i już przynosi owoce

„Jesteśmy w Kamerunie od 1999 r. Po pewnym czasie pojawiły się osoby, które chciały wstąpić do naszego zgromadzenia, więc trzeba było przygotować struktury, żeby kształcić tych kandydatów z Afryki, z Kamerunu i z Rwandy. Kilka kilometrów stąd jest miejscowość Ngoya, gdzie od ponad 30 lat istnieje instytut teologiczny, gdzie klerycy z różnych zgromadzeń odbywają studia przygotowują się do kapłaństwa. Myśmy właśnie tutaj kupili kawałek ziemi, żeby postawić nasze budynki i zorganizować nasze seminarium. Zaczynaliśmy od karczowania krzaków, buszu, a dzisiaj już są wszystkie struktury. Możliwość jest taka, że może być 28 kleryków. Jest kaplica. Cieszymy się, że te struktury powstały, że to nasze seminarium funkcjonuje i już wydaje owoce” – powiedział w poranku „Siódma 9” ks. Krzysztof Pazio, marianin z Kamerunu. W rozmowie z Karolem Gacem opowiedział o działaniu tamtejszego seminarium, które dzisiaj świętuje 10-lecie istnienia.

Jak opowiadał gość poranka, tworzenie seminarium trzeba było zacząć od zera.

„Jesteśmy tutaj obecni od 1999 r. Po pewnym czasie pojawiły się osoby, które chciały wstąpić do naszego zgromadzenia, więc trzeba było przygotować struktury, żeby kształcić tych kandydatów z Afryki, z Kamerunu i z Rwandy. Kilka kilometrów stąd jest miejscowość Ngoya, gdzie od ponad 30 lat istnieje instytut teologiczny, gdzie klerycy z różnych zgromadzeń odbywają studia przygotowują się do kapłaństwa. Myśmy właśnie tutaj kupili kawałek ziemi, żeby postawić nasze budynki i zorganizować nasze seminarium. Zaczynaliśmy od karczowania krzaków, buszu, a dzisiaj już są wszystkie struktury. Możliwość jest taka, że może być 28 kleryków. Jest kaplica. Cieszymy się, że te struktury powstały, że to nasze seminarium funkcjonuje i już wydaje owoce”

„Aktualnie jest 13 kleryków. 5 z Kamerunu i 8 z Rwandy” – mówił ks. Pazio.

Zapytany, jak wygląda praca duszpasterska w Kamerunie w dobie epidemii, odpowiedział:

„Jest trochę ograniczeń. Zgromadzenia liturgiczne są do 50 osób. Staramy się jak najczęściej być z ludźmi. Np. w Wielką Sobotę, w Wigilię Paschalną nie można było przeprowadzić chrztów katechumenów, a mamy ich ok. 40. Teraz sukcesywnie każdej niedzieli w małych grupach po kilka osób chrzcimy katechumenów, żeby do Zesłania Ducha Świętego wszyscy otrzymali chrzest”.

Czy są jakieś plany związane z rozbudową seminarium? Jak tłumaczył ks. Pazio:

„Te struktury zostały ukończone i na jakiś czas będą wystarczające. Owszem, trzeba jeszcze zrobić jakąś aulę, żeby przeprowadzać wspólne spotkania, większe konferencje itp. Natomiast nasza praca jako zgromadzenia księży marianów w Kamerunie jest też pracą duszpasterską. Mamy sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Atoku, nową misję. Ciszymy się, bo mamy zaproszenie do trzech nowych diecezji. Na razie brakuje nam osób, żeby je posłać na dalekie obszary. To wszystko jest przyszłościowe, tylko trzeba cierpliwie wychowywać nowych kandydatów do kapłaństwa i potem ich posyłać w różne miejsca, gdzie biskupi oczekują od nas współpracy”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA