Katarzyna Świątkowska: Diety oczyszczające, chociaż kuszące, są walką nie wiadomo z czym. Nie ma badań, które potwierdzają ich skuteczność

Katarzyna Świątkowska: Diety oczyszczające, chociaż kuszące, są walką nie wiadomo z czym. Nie ma badań, które potwierdzają ich skuteczność

„Cała idea diet oczyszczających bierze się z promocji walki z toksynami, których nikt nigdy nie zmierzył, bo wtedy nie dałoby się promować czegoś takiego. Czyli się oczyszczamy, ale tak naprawdę nie wiemy z czego, bo nie ma żadnych badań, że jakiś poziom toksyn, zanieczyszczeń na początku takiej kuracji się zmierzyło, a potem po cudownej kuracji one zniknęły czy się zmniejszyły. A więc walczymy nie wiadomo z czym. Jest to jednak kusząca idea, bo jak usłyszymy, że dzięki temu schudniemy, poczujemy się lepiej, będziemy mieli więcej energii, to kusi” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Katarzyna Świątkowska, lekarz. W rozmowie z Anną Czytowską opowiedziała o książce „Mity medyczne 3” (Wyd. Fronda).

Autorka wytłumaczyła, jakiego tłuszczu najlepiej używać w kuchni.

„Masło jest neutralne. Tzn. jeżeli dbamy o linię, to trzeba pamiętać, że to jest tłuszcz, który ma bardzo dużo kalorii. Natomiast jeżeli chodzi o to, jak ono wpływa na nasze serce i naczynia, to jest neutralne. Badania nie udowodniły, żeby tłuszcze nasycone sprzyjały rozwojowi miażdżycy czy skracały życie. Oczywiście najzdrowszym tłuszczem jest oliwa z oliwek, ale jeżeli lubimy masło, to ono jest w porządku”.

„Smalec też jest neutralny w świetle badań, których przeanalizowałam bardzo dużo. Ten mit pokutuje, ale podejście się zmienia od kilku lat. Natomiast oliwa zawiera taż bardzo dużo witamin, antyoksydantów i jest bardzo odporna na utlenianie w warunkach wysokich temperatur. Smalec też może być OK. On też jest stabilny, ma cząsteczki stabilne chemicznie w odróżnieniu od olejów roślinnych bogatych w tłuszcze Omega 6 czy Omega 3, które bardzo szybko reagują z tlenem i robią się trujące”.

Odniosła się także do popularnych dieto oczyszczających.

„Cała idea bierze się z promocji walki z toksynami, których nikt nigdy nie zmierzył, bo wtedy nie dałoby się promować czegoś takiego. Czyli się oczyszczamy, ale tak naprawdę nie wiemy z czego, bo nie ma żadnych badań, że jakiś poziom toksyn, zanieczyszczeń na początku takiej kuracji się zmierzyło, a potem po cudownej kuracji one zniknęły czy się zmniejszyły. A więc walczymy nie wiadomo z czym. Jest to jednak kusząca idea, bo jak usłyszymy, że dzięki temu schudniemy, poczujemy się lepiej, będziemy mieli więcej energii, to kusi”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA