Judyta Kruk: Wysiłek, jaki wkładają rodziny dzisiaj w codzienność, jest bardzo duży. Na pewno będzie to miało swoje konsekwencje w przyszłości

Judyta Kruk: Wysiłek, jaki wkładają rodziny dzisiaj w codzienność, jest bardzo duży. Na pewno będzie to miało swoje konsekwencje w przyszłości

„Myślę, że konsekwencje tej sytuacji [pandemii] będziemy ponosić przez jakiś czas, dlatego że wysiłek, jaki wkładają rodziny dzisiaj w codzienność, jest bardzo duży. Na pewno to może się odbijać i na relacjach, i na możliwościach, i na zasobach tych rodzin w przyszłości, w najbliższych miesiącach, kiedy też nie spada ilość zadań, ale się zwiększa. To, co zgłaszają rodziny, to na pewno stres związany z sytuacją ekonomiczną czy społeczną. Zauważmy też nowe poruszenie, które wiąże się z tym, że nagle rodziny identyfikują się jako rolnicy, mali przedsiębiorcy, duzi przedsiębiorcy i zgłaszają swoje problemy wynikające z sytuacji pandemii, z zatrzymania gospodarczego” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Judyta Kruk, ekspert linii „Trzy plus”, telefonu dedykowanego rodzinom wielodzietnym Związku Dużych Rodzin Trzy Plus. W rozmowie z Anną Czytowską przybliżyła sytuację dużych rodzin w dobie pandemii.

„Zauważamy, że duże rodziny mają taką nietypową umiejętność w skali w ogóle rodzin, bo są przygotowane do sytuacji zmienności. W tych rodzinach często, ze względu na dużą liczbę dzieci, pojawiają się wyzwania, na które rodzice mogą nie być przygotowani. Taka elastyczność to niewątpliwie zasób tych rodzin” – mówiła.

Jak zaznaczyła, spory problem przyniosło organizowanie domowej edukacji.

„To, co jest ogromnym wyzwaniem i było trudne dla rodzin w ostatnim czasie, to jest godzenie różnych ścieżek edukacyjnych dzieci w domach i w ogóle przygotowanie i przystosowanie do ścieżki online, dlatego że wiele rodzin nie posiadało takiej ilości sprzętu, jaka byłaby potrzebna. Odpowiedzi w postaci programu «Zdalna szkoła» to też nie były odpowiedzi, które w natychmiastowy sposób wspierały te rodziny. Trafiały do nas takie sytuacje, w których okazywało się, że rodzina dzieli dwa komputery na osiem osób, co rodziło ogromny dyskomfort w funkcjonowaniu. Oczywiście rodzice starali się dogadywać z nauczycielami i te formy edukacji były przygotowywane indywidualnie dla rodzin. Była to zmiana z takiej normalnej codzienności w aktywność dedykowaną edukacji”.

Zwróciła uwagę, że pandemia i nowa organizacja życia rodzinnego będzie miała swoje skutki.

„Myślę, że konsekwencje tej sytuacji będziemy ponosić przez jakiś czas, dlatego że wysiłek, jaki wkładają rodziny dzisiaj w codzienność, jest bardzo duży. Na pewno to może się odbijać i na relacjach, i na możliwościach, i na zasobach tych rodzin w przyszłości, w najbliższych miesiącach, kiedy też nie spada ilość zadań, ale się zwiększa. To, co zgłaszają rodziny, to na pewno stres związany z sytuacją ekonomiczną czy społeczną. Zauważmy też nowe poruszenie, które wiąże się z tym, że nagle rodziny identyfikują się jako rolnicy, mali przedsiębiorcy, duzi przedsiębiorcy i zgłaszają swoje problemy wynikające z sytuacji pandemii, z zatrzymania gospodarczego”.

„Jeżeli chodzi o studentów, rodzice przekazywali nam, że to dla nich dobry czas, bo dzieci, także te duże dzieci, które już wychodzą z tego domu, na jakiś czas wróciły i to był czas, z którego można było czerpać bliskość i relacje” – tłumaczyła.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top
 

Partnerzy

ŻYWA WIARA