Tomasz Terlikowski: Każda ofiara przestępstw pedofilskich ma twarz skrzywdzonego Jezusa Chrystusa

Tomasz Terlikowski: Każda ofiara przestępstw pedofilskich ma twarz skrzywdzonego Jezusa Chrystusa

„Najważniejsza jest zmiana mentalności i dotyczy to nie tylko biskupów, ale każdego z nas. Musimy zobaczyć twarz ofiary. Musimy zrozumieć, że dla nas, dla chrześcijan, dla katolików, każda ofiara [przestępstw pedofilskich] – niezależnie do tego, na jakim jest teraz etapie, jakie ma podejście do Kościoła, czy wierzy, czy nie wierzy, czy jest antyklerykalna, czy żyje zgodnie z normami Kościoła, czy też nie – ma twarz Jezusa Chrystusa. Kiedy przychodzi do nas ofiara, musimy zobaczyć w niej poniżonego, oplutego, skrzywdzonego, niestety przez ludzi Kościoła, Jezusa Chrystusa. Poza tym, że jesteśmy wierni paragrafom, musimy podczas przesłuchania czy rozmowy zachowywać ogromną empatię” – powiedział w poranku „Siódma 9” Tomasz Terlikowski. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem odniósł się do filmu braci Sekielskich „Zabawa w chowanego”.

„Dla mnie ten film braci Sekielskich jest mocniejszy niż poprzedni. Dlaczego? Dlatego że on nie epatuje złem sprawców. Mało tego. Mamy takie wypowiedzi, z których wynika, że sprawcy, choć zrobili rzeczy straszne, są do pewnego stopnia również ofiarami. Jeden ze sprawców mówi o tym, że także był molestowany w młodości i – to oczywiście próba usprawiedliwiania się – być może jego działania są także efektem tego, co się wydarzyło wtedy” – mówił gość poranka.

„Ten film pokazuje, co jest tym problemem. Otóż problemem jest to, że dwóch biskupów, biskup pomocniczy i biskup ordynariusz, wiedząc o oskarżeniu sformułowanym przez prokuraturę wobec księdza – a jest oskarżenie dotyczące działań pedofilskich – przenosi go do innej diecezji. Pytany, czy wiedział, o co ksiądz był oskarżony, odpowiada: «Nie powiem tak ani nie», czyli przyznaje się do winy. To jest ten problem, że ktoś, kto powinien mieć całkowity zakaz kontaktu z dziećmi, a według rozstrzygnięć Kościoła katolickiego powinien być przeniesiony do stanu świeckiego, zostaje przeniesiony do nowej diecezji i tam może kontynuować swój proceder, i wiemy, że to zrobił. Problemem jest to, że biskup Kościoła katolickiego wobec rodzin ofiar nawet nie próbuje być ojcem, nawet nie próbuje być człowiekiem pełnym empatii. Oni do niego przychodzą poranieni, są ludźmi Kościoła, chcą wyjaśnić, pytają o to, co im powiedział sprawca, a on ich traktuje jak niemiłych i niesympatycznych petentów” – tłumaczył Terlikowski.

Jak zaznaczył, dużym problemem jest też brak empatii wobec ofiar.

„Najważniejsza jest zmiana mentalności i dotyczy to nie tylko biskupów, ale każdego z nas. Musimy zobaczyć twarz ofiary. Musimy zrozumieć, że dla nas, dla chrześcijan, dla katolików, każda ofiara – niezależnie do tego, na jakim jest teraz etapie, jakie ma podejście do Kościoła, czy wierzy, czy nie wierzy, czy jest antyklerykalna, czy żyje zgodnie z normami Kościoła, czy też nie – ma twarz Jezusa Chrystusa. Kiedy przychodzi do nas ofiara, musimy zobaczyć w niej poniżonego, oplutego, skrzywdzonego, niestety przez ludzi Kościoła, Jezusa Chrystusa. Poza tym, że jesteśmy wierni paragrafom, musimy podczas przesłuchania czy rozmowy zachowywać ogromną empatię”.

„Chowanie się za procedurami jest krzywdą dla tej osoby, jest krzywdą dla Chrystusa, ale jest też krzywdą dla Kościoła. Musimy się nawrócić na wielką empatię ku ofiarom” – podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top
 

Partnerzy

ŻYWA WIARA