Barbara Socha: System pieczy zastępczej w Polsce działa bardzo dobrze. Obecnie obejmuje ok. 70 tys. dzieci

Barbara Socha: System pieczy zastępczej w Polsce działa bardzo dobrze. Obecnie obejmuje ok. 70 tys. dzieci

„W systemie pieczy zastępczej obecnie jest ok. 70 tysięcy dzieci. (…) Ostatecznym celem pieczy zastępczej powinno być to, żeby to dziecko mogło wrócić do swojej rodziny biologicznej. Rodzice zastępczy mają dzieci pod opieką, pracują z nimi. Te rodziny są różne, bo trafiają tam dzieci z różnymi deficytami, z niepełnosprawnościami. Rodzice zastępczy dzielą się na trzy grupy. Są rodziny zawodowe, do których zazwyczaj trafiają najtrudniejsze przypadki, najbardziej wymagające. Są rodziny zastępcze spokrewnione, gdzie ktoś z dalszej rodziny przejmuje opiekę. Są też rodziny zastępcze niezawodowe. Tych jest zdecydowanie najwięcej” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Barbara Socha, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedziała, jak w Polsce wygląda system pieczy zastępczej.

Wyjaśniła, czym różni się rodzina adopcyjna od rodziny zastępczej.

„Są ośrodki adopcyjne, ale do adopcji trafiają dzieci o uregulowanej sytuacji prawnej, czyli takie, których rodzice biologiczni są pozbawieni władzy rodzicielskiej. To praktycznie niczym się nie różni od rodziny biologicznej w sensie opieki. Rodzice w całości przejmują odpowiedzialność za wychowanie tych dzieci. Jest też cała rzesza dzieci, które nie mają uregulowanej sytuacji, które mają rodziny biologiczne, ale muszą z tych rodzin być odebrane”.

„W systemie pieczy zastępczej obecnie jest ok. 70 tysięcy dzieci. (…) Ostatecznym celem pieczy zastępczej powinno być to, żeby to dziecko mogło wrócić do swojej rodziny biologicznej. Rodzice zastępczy mają dzieci pod opieką, pracują z nimi. Te rodziny są różne, bo trafiają tam dzieci z różnymi deficytami, z niepełnosprawnościami. Rodzice zastępczy dzielą się na trzy grupy. Są rodziny zawodowe, do których zazwyczaj trafiają najtrudniejsze przypadki, najbardziej wymagające. Są rodziny zastępcze spokrewnione, gdzie ktoś z dalszej rodziny przejmuje opiekę. Są też rodziny zastępcze niezawodowe. Tych jest zdecydowanie najwięcej” – tłumaczyła wiceminister.

Zaznaczyła, że funkcjonują także domy dziecka, ale jest ich coraz mniej.

„Są jeszcze placówki, czyli domy dziecka. Tych w Polsce ubywa i to jest bardzo dobra tendencja. Mamy w tej chwili około tysiąca i tylko ok. 20 proc. dzieci w całym systemie przebywa w domach dziecka. To jest potężna zmiana na przestrzeni kilku, kilkunastu lat. Istnieje coś takiego jak deinstytucjonalizacja. To jest trend w całej UE. Unia bardzo wspiera kraje, żeby tę deinstytucjonalizację przeprowadzać. W Polsce ten proces przebiega bardzo dobrze, dlatego że mimo wszystko nie brakuje u nas osób chętnych, żeby zająć się dziećmi jako rodzice zastępczy”.

„System generalnie działa dobrze, ale widzimy, że jest jeszcze dużo do zrobienia, szczególnie w sferze profilaktycznej. (…) To, czym powinniśmy się zająć w kolejnych latach, jest profilaktyka, żeby jak najmniej dzieci trafiało do rodzin zastępczych” – powiedziała.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top
 

Partnerzy

ŻYWA WIARA