Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Brat Albert mówił, że trzeba być dobrym jak chleb. Uważał, że wiara musi być przełożona na konkretne czyny

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Brat Albert mówił, że trzeba być dobrym jak chleb. Uważał, że wiara musi być przełożona na konkretne czyny

„Te piękne słowa: «Być dobrym jak chleb» to głębokie przemyślenie bardzo niekonwencjonalnego świętego – Adama Chmielowskiego, czyli późniejszego brata Alberta, który widział w chlebie eucharystycznym Chrystusa i który uważał, że ta głęboka wiara w Pana Boga jest wtedy istotna, kiedy jest przełożona na konkretne dobre czyny. (…) Chleb jest dobry, jest potrzebny. Był i jest podstawowym produktem człowieka. Brat Albert mówił, że trzeba być dobrym jak chleb, który leży na stole i każdy, kto potrzebuje, może z tego bochenka odkroić sobie tyle kromek, ile mu potrzeba” – powiedział w poranku „Siódma 9” ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes zarządu Fundacji Brata Alberta. W rozmowie z Anną Czytowską przybliżył postać św. brata Alberta, którego wspomnienie dziś obchodzimy.

„Te piękne słowa: «Być dobrym jak chleb» to głębokie przemyślenie bardzo niekonwencjonalnego świętego – Adama Chmielowskiego, czyli późniejszego brata Alberta, który widział w chlebie eucharystycznym Chrystusa i który uważał, że ta głęboka wiara w Pana Boga jest wtedy istotna, kiedy jest przełożona na konkretne dobre czyny. Tak jak jest chleb eucharystyczny, tak oprócz tego jest chleb zwykły, którego brakuje wielu osobom. To rozdawnictwo chleba doprowadziło do bardzo wielkich przemian w jego życiu. Chleb jest dobry, jest potrzebny. Był i jest podstawowym produktem człowieka. Brat Albert mówił, że trzeba być dobrym jak chleb, który leży na stole i każdy, kto potrzebuje, może z tego bochenka odkroić sobie tyle kromek, ile mu potrzeba” – mówił gość poranka.

Przypomniał także najważniejsze fakty z życia świętego.

„Wyjątkowa była jego działalność, szczególnie wobec ludzi, których dziś nazywamy wykluczonymi, czyli bezdomni, byli kryminaliści, ludzie wyrzuceni z własnych rodzin. Przytulisko, które założył na krakowskim Kazimierzu, było otwarte dla wszystkich. Nikogo nie pytał o żadne dokumenty, o nazwisko. Każdy mógł przyjść, posilić się, wykąpać się, przenocować. To było właśnie przełomowe, że jego miłość do Pana Boga zaowocowała ogromną miłością do ludzi całkowicie pozbawionych swoich domów” – opowiadał ks. Isakowicz-Zaleski.

Zapytany, czy czas pandemii zwiększył w społeczeństwie potrzebę troski o innych, odpowiedział:

„Każde wydarzenie, które dotyka ludzi również od strony biedy czy zaskoczeń życiowych, rzeczywiście ma a to wpływ. Myślę, że brat Albert jest idealnym patronem na te czasy. Zresztą św. Jan Paweł II (…) beatyfikował go w Krakowie w 1983 roku, czyli w stanie wojennym, razem z Rafałem Kalinowskim po to, żeby pokazać polskiemu społeczeństwu, że jest właśnie taki święty – i powstaniec, i malarz, ale który w trudnych czasach się sprawdził przez pomoc dla innych. Czas pandemii to rzeczywiście ta sama sytuacja”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA