Ks. Leszek Kryża: Na Wschodzie pandemia rozwinęła duszpasterstwo internetowe. Teraz osoby oddalone o 300 km od swojej parafii mają z nią stałą łączność

Ks. Leszek Kryża: Na Wschodzie pandemia rozwinęła duszpasterstwo internetowe. Teraz osoby oddalone o 300 km od swojej parafii mają z nią stałą łączność

„Wielką radością jest to, że polscy misjonarze próbują się w tej sytuacji odnaleźć. Fajne jest to przejście – oczywiście wymuszone – życia duchowego i duszpasterskiego do internetu. Niektórzy mówią, że im się to podobało, ale nie dlatego że ludzie nie przychodzili do kościoła, tylko dlatego że kiedy do kościoła ma się 200, 300, 400, 500 albo i więcej kilometrów, to ta łączność internetowa jest czymś fantastycznym. Ksiądz tam dotrze raz na miesiąc albo raz na dwa miesiące. Ale dzięki temu, co się teraz wydarzyło, zmobilizowali się, żeby co tydzień była transmisja Mszy św. i ludzie oddaleni od swojej macierzystej parafii o 300-500 km mogą być w łączności ze swoją parafią. Myślę, że to jest jakiś plus tego wszystkiego” – powiedział w poranku „Siódma 9” ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. W rozmowie z Anną Czytowską opowiedział o sytuacji Kościoła na Wschodzie w czasie w pandemii.

„Sytuacja cały czas jest trudna, chociaż na każdy kraj trzeba spojrzeć indywidualnie. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na Ukrainie, inaczej w Rosji, w jeszcze inaczej na Białorusi, gdzie to podejście jest bardzo lekkie. Sytuacja jest bardzo różna, ale w tej konkretnej sytuacji Kościół katolicki, który tam funkcjonuje, musi się jakoś odnaleźć” – mówił gość poranka.

Zaznaczył, że chociaż kościoły są zamknięte, życie duszpasterskie kwietnie dzięki łączności internetowej.

„Kościoły są zamknięte na terenie Rosji. A mówiąc już nie tylko o Rosji – wielką radością jest to, że polscy misjonarze próbują się w tej sytuacji odnaleźć. Fajne jest to przejście – oczywiście wymuszone – życia duchowego i duszpasterskiego do internetu. Niektórzy mówią, że im się to podobało, ale nie dlatego że ludzie nie przychodzili do kościoła, tylko dlatego że kiedy do kościoła ma się 200, 300, 400, 500 albo i więcej kilometrów, to ta łączność internetowa jest czymś fantastycznym. Ksiądz tam dotrze raz na miesiąc albo raz na dwa miesiące. Ale dzięki temu, co się teraz wydarzyło, zmobilizowali się, żeby co tydzień była transmisja Mszy św. i ludzie oddaleni od swojej macierzystej parafii o 300-500 km mogą być w łączności ze swoją parafią. Myślę, że to jest jakiś plus tego wszystkiego. Fajne jest to, że duszpasterze próbują się w tym odnaleźć. Jest mnóstwo inicjatyw, konferencje, spotkania, filmy. W jednej parafii proboszcz mobilizuje swoich parafian do tego, żeby przygotowywali np. rozważania na każdy dzień. Nie duchowny im, tylko oni sobie nawzajem przygotowują takie rozważania. Fantastyczna rzecz. To idzie przez internet i wielu ludzi tego słucha”.

Powiedział, że w tej chwili pomoc świadczona Kościołowi na Wschodzie to przede wszystkim przekazywanie pieniędzy.

„W tej chwili, ponieważ nie możemy wysyłać darów w sensie materialnym, zbieramy fundusze i staramy się pomagać w ten sposób, żeby szczególnie te najtrudniejsze odcinki ich funkcjonowania wesprzeć. Mam tu na myśli domy seniora, domy samotnej matki itd. Chodzi o opłaty, o kupno podstawowych środków do funkcjonowania tego domu. To jest zadanie numer jeden. Wspieramy też, żeby duszpasterstwo funkcjonowało na tym polu internetowym”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA