Mariusz Kowalski: Jeśli będziemy żyć słowem Bożym, zbudujemy z Bogiem osobistą relację i nie będzie On eksponatem

Mariusz Kowalski: Jeśli będziemy żyć słowem Bożym, zbudujemy z Bogiem osobistą relację i nie będzie On eksponatem

„Wydaje mi się, że z czytaniem Pisma Świętego jest trochę tak, jak z przyjmowaniem czegoś na żywo – przyjmujemy słowo Pana i wtedy tym żyjemy. To jest w nas i daje konkretny wymiar. Natomiast jeśli coś tylko obserwujemy, jeśli jest gdzieś daleko, jak eksponat w gablocie w muzeum, z tego nie ma konkretnych efektów. Chodzi o to, żebyśmy żyli Bogiem i tym, co On do nas mówi i wtedy Pan Bóg nie będzie w naszym życiu żadnym eksponatem, tylko będzie prawdziwym Bogiem, Bogiem żyjącym, z którym mamy relację osobową” – powiedział w poranku „Siódma 9” Mariusz Kowalski, kleryk Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej. W rozmowie z Karolem Gacem opowiedział, jak podjąć wakacyjną lekturę Pisma Świętego.

„Jak wiemy, Pan Bóg chce dla nas jak najlepiej, ale żebyśmy rozeznali to, czego od nas oczekuje i co dla nas przygotował, musimy Go w jakiś sposób poznać. A jak poznać Pana Boga? Przez słuchanie Jego słowa, przez przyjmowanie tego, co do nas mówi. Pan Jezus powiedział: «Kto słów moich słucha i wypełnia...», ale żeby je wypełnić, trzeba usłyszeć. Wydaje mi się, że z czytaniem Pisma Świętego jest trochę tak, jak z przyjmowaniem czegoś na żywo – przyjmujemy słowo Pana i wtedy tym żyjemy. To jest w nas i daje konkretny wymiar. Natomiast jeśli coś tylko obserwujemy, jeśli jest gdzieś daleko, jak eksponat w gablocie w muzeum, z tego nie ma konkretnych efektów. Chodzi o to, żebyśmy żyli Bogiem i tym, co On do nas mówi i wtedy Pan Bóg nie będzie w naszym życiu żadnym eksponatem, tylko będzie prawdziwym Bogiem, Bogiem żyjącym, z którym mamy relację osobową” – mówił gość poranka.

Jak zauważył, czas wolny daje możliwość wprowadzenia do planu dnia nowych, rozwijających elementów.

„Czas urlopu czy wakacji, odpoczynku od codziennych obowiązków, daje nam możliwość wprowadzenia czegoś nowego, czegoś więcej. Często mówimy, że nie mamy czasu w tym codziennym biegu, żeby otworzyć Pismo Święte. Ale ustalmy sobie 10 minut w ciągu 24 godzin, że to będzie ten mój czas zanurzenia się w lekturę Pisma Świętego. To będzie ten mój czas, kiedy na nowo odczytam to, co Pan Bóg chce do mnie powiedzieć”.

Zaznaczył, ze warto wykorzystywać także nowoczesne możliwości, aby sięgać do słowa Bożego.

„Należę do kilku grup na różnych komunikatorach, gdzie wymieniamy się codziennie krótkimi cytatami z Pisma Świętego. Myślę, że to jest bardzo dobra metoda np. w rodzinach, żeby rodzina założyła sobie na wakacje taką zamkniętą grupę i członkowie rodziny codziennie wymieniali się cytatami z Pisma Świętego, które w danym momencie ich poruszają. Jeżeli takie spotykanie Pana Boga poruszy członków rodziny, jestem przekonany, że poszczególne osoby sięgną po komentarz, po jakąś książkę biblijną i wtedy zacznie się piękne dzieło Boże”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top
 

Partnerzy

ŻYWA WIARA