Ks. Wojciech Ziółek: Wyjątkowość św. Ignacego polega na tym, że zamiast opowiadać o swoich doświadczeniach duchowych, pozwolił ludziom w nich uczestniczyć

Ks. Wojciech Ziółek: Wyjątkowość św. Ignacego polega na tym, że zamiast opowiadać o swoich doświadczeniach duchowych, pozwolił ludziom w nich uczestniczyć

„Różnica między Ignacym a innymi świętymi jest taka, że inni święci opowiadali o swoim doświadczeniu Pana Boga. To tak jakby ktoś, kto ma dostęp do internetu, opowiadał: słuchajcie, tam się tak klika, strony się zmieniają, można wejść na taką czy inną stronę, są różne aplikacje, gry itd. Co zdolniejsi potrafią tak obrazowo opowiadać, że inni to niemal widzą. A Ignacy dał ludziom dostęp do Wi-Fi: co ja wam będę opowiadać – po prostu się podłączcie i zobaczcie. On to swoje doświadczenie wpisał w ćwiczenia duchowe. Pokazał: jak tak będzie odprawiać, zobaczycie, że w waszym wnętrzu też działa Pan Bóg. To jest coś, co go czyni wyjątkowym” – powiedział w poranku „Siódma 9” ks. Wojciech Ziółek, jezuita. W rozmowie z Januszem Zalewskim opowiedział o św. Ignacym Loyoli, którego dzisiaj wspominamy.

Jak zaznaczył, Ignacy był bardzo ambitnym człowiekiem.

„To nie był tak, że on czegoś chciał. To nie było tak, że myślała: a może bym coś założył, a może bym coś ze sobą zrobił, a może bym się zmienił. To był przede wszystkim człowiek wielkich pragnień. To był ambitny gość”.

Świętym przeszedł w swoim życiu wielką przemianę. Jak opowiadał ks. Ziółek:

„Kiedy leżał [ranny po walce] w zamku w Loyoli, był unieruchomiony. Nie mógł robić tego, co zawsze i musiał się czymś zająć. Chciał przynajmniej coś poczytać. Nie było żadnych romansów rycerskich (…) Dano mu do czytania żywot Chrystusa i żywoty świętych. Czytając, zaczął myśleć: jeśli Franciszek czy Dominik robił tak, to może i ja bym zrobił. Ale to nie było tak, że będzie ich naśladował, tylko że zaczął widzieć, że w nim samym rodzą się uczucia i jest w tym coś dziwnego. Jak myślał o kobietach i o tym, czego by dokonał w służbie swojej damy serca, to mu dawało bardzo wiele zadowolenia i przyjemności. Ale kiedy kończył o tym rozmyślać, jakoś smutno mu było, jakiś gorzki smak zostawał. A kiedy myślał, czego by dokonał, idąc pieszo do Jerozolimy, poszcząc, było mu fajnie nie tylko, kiedy o tym rozmyślał, ale po tym zostawała mu wewnętrzna radość. To była ciekawa różnica i zastanawiał się, dlaczego tak jest. W ten sposób odkrył, że pan Bóg działa nie tylko na liturgii czy kiedy się czyta święte teksty, tylko właśnie poprzez poruszenie wewnętrzne”.

Na czym polega wyjątkowość św. Ignacego?

„Różnica między Ignacym a innymi świętymi jest taka, że inni święci opowiadali o swoim doświadczeniu Pana Boga. To tak jakby ktoś, kto ma dostęp do internetu, opowiadał: słuchajcie, tam się tak klika, strony się zmieniają, można wejść na taką czy inną stronę, są różne aplikacje, gry itd. Co zdolniejsi potrafią tak obrazowo opowiadać, że inni to niemal widzą. A Ignacy dał ludziom dostęp do Wi-Fi: co ja wam będę opowiadać – po prostu się podłączcie i zobaczcie. On to swoje doświadczenie wpisał w ćwiczenia duchowe. Pokazał: jak tak będzie odprawiać, zobaczycie, że w waszym wnętrzu też działa Pan Bóg. To jest coś, co go czyni wyjątkowym” – tłumaczył gość poranka.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA