Tomasz Żółciak: Słowa prezydenta o silnym mandacie to sygnał skierowany do opozycji, ale i własnego obozu

Tomasz Żółciak: Słowa prezydenta o silnym mandacie to sygnał skierowany do opozycji, ale i własnego obozu

„Ta zapowiedź silnego mandatu to sygnał skierowany do opozycji, ale i własnego obozu politycznego. W myśl zasady, że podczas drugiej kadencji prezydent jest odpowiedzialny przed Bogiem i historią , to prezydent może być bardziej skłonny do narzucania własnych rozwiązań. Wczoraj Jarosław Kaczyński podczas wyjazdowego posiedzenia PiS zwracał uwagę, że wszystkie reformy powinny być uzgodnione z prezydentem. Jeśli chodzi o sygnał do opozycji, to moim zdaniem chodzi o to, że gdy trzeba będzie przeprowadzić trudne reformy, a na to się zapowiada, to będzie mógł się wtedy powołać na silny mandat” - mówił w poranku „Siódma 9” Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej”.

Żółciak przyznał, że trudno, by przy okazji Zgromadzenia Narodowego w pamięć nie zapadły okoliczności koronawirusowe.

„One powodują, że to zaprzysiężenie siłą rzeczy było odarte z aury tajemniczości, że oglądamy coś, co jest bardzo rzadkie. Po kwadransie nie było już śladu po Zgromadzeniu Narodowym. Z samego orędzia zapamiętam dwie rzeczy. Po pierwsze podkreślanie silnego mandatu wynikającego z wysokiej frekwencji. Druga rzecz, to ręka wyciągnięta w stronę opozycji. Spodziewam się, że rytualnie, ale daję temu kredyt zaufania” - mówił.

Dziennikarz ocenił również, że także zachowanie opozycji miało wpływ na aurę zaprzysiężenia Andrzeja Dudy.

„To oczywiście nie pierwszy raz, gdy mieliśmy do czynienia z bojkotem Zgromadzenia Narodowego, bo pamiętamy, kto to robił 10 lat temu, ale teraz była to skala bardziej zauważalna, systemowa. Pytanie, w jaki sposób do tego bojkotu dochodzi. Wydaje mi się, że jeśli porównamy formy bojkotu, to Lewica nie popełniła takiego błędu, jak Koalicja Obywatelska. Ta wysłała niejasny sygnał do swojego elektoratu” - stwierdził.

Żółciak odniósł się również do medialnych spekulacji po wyjazdowym posiedzeniu PiS w Jachrance.

„Jestem w lekkiej konfuzji po tych domniemanych słowach prezesa PiS. Przekaz, który padał to ten, że nie będzie rozmydlania ideałów Zjednoczonej Prawicy i ciepłej wody w kranie, co było sygnałem skierowanym w stronę ziobrystów. Wiemy, że to oni należą do tych najbardziej radykalnych. Nie wiem, czy za tymi deklaracjami pójdą takie radykalne działania, bo gdy rozmawia się z politykami PiS o politycznej agendzie, to tam pojawiały się odwrotne diagnozy” - powiedział.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA