Marcin Wikło: Nie widzę teraz momentu na to, żeby wchodzić do strefy euro

Marcin Wikło: Nie widzę teraz momentu na to, żeby wchodzić do strefy euro

Marcin Wikło, publicysta tygodnika „Sieci” i portalu wPolityce.pl, w rozmowie z Piotrem Otrębskim skomentował apel, jaki opublikowała „Rzeczpospolita” – „Premierze Morawiecki, już czas na euro”.

„Takie wezwanie to jest tak, jakby sobie ktoś pomyślał, że to taki młody niedoświadczony premier, to może go namówimy, może przyciśniemy, może posłucha tego apelu. Podpis pod apelem to jest zlepek ludzi, którzy nie do końca do siebie przystają wg mnie, bo tu mamy i Marka Belkę, i Henrykę Bochniarz, ale też tę całą redakcję «Rzeczpospolitej». Nie wiem, czy to taki imperatyw, nakaz odgórny, że musimy się wszyscy podpisać. Znam parę osób z «Rzeczpospolitej» i jestem przekonany, że nie wszyscy mają takie poglądy i nie wszyscy są za tym., żeby przejść do strefy euro, tak samo jak te osoby, które są dalej podpisane, bo tutaj widzę i Witolda Orłowskiego, i Wiesława Rozłuckiego, i Andrzeja Koźmińskiego, i Adama Nogę. Wydaje mi się, że to jest bardzo niejednolite towarzystwo. Dlaczego akurat takich zgromadzono? To jest chyba otwarcie dyskusji, czy wchodzić do strefy euro czy nie, otwarcie po raz kolejny. Ja nie widzę teraz momentu na to, żeby wchodzić do strefy euro. Oczywiście nie jestem fachowcem ekonomistą, ale z analizy tych krajów, w których obok nas euro się pojawiło, tam jest po prostu drożej, ludzie mają problemy finansowe, to nie jest jednoznaczna sprawa”.

Podjął także temat jawnego rejestru przestępców:

„Jeżeli to miałaby być tylko dodatkowa kara, to bym się zastanowił, czy taką listę publikować. Ale mam wrażenie, że tutaj sens jest dużo głębszy, to jest przede wszystkim ostrzeżenie przed tymi osobami na przyszłość, przed możliwością popełnienia kolejnego przestępstwa. Ktoś taki popełnił czyn, jaki popełnił. Jesteśmy pełni obrzydzenia dla takich rzeczy. Uważam, że należy to piętnować i ostrzegać na przyszłość”.

Redaktor odniósł się również do imprez sylwestrowych:

„Co do TVP nie mam wątpliwości, że to był największy sukces jeśli chodzi o imprezę sylwestrową. Naprawdę imponująco to wyglądało (…) to robiło wrażenie. Zestaw artystów też robił wrażenie. Co do jakości tych artystów, można by podyskutować” – zaznaczył.

back to top