Artur Dziambor: Będziemy mieli sytuację groteskową, w której wicepremier będzie szefem premiera

Artur Dziambor: Będziemy mieli sytuację groteskową, w której wicepremier będzie szefem premiera

„Kaczyński zrozumiał, że Mateusz Morawiecki jest za słabym premierem, by panować nad wszystkimi ministrami, w związku z czym musi być bliżej. Skoro Morawieckiemu rozeszła się gromadka, ministrowie występują przeciwko rządowi, a Ziobro jest na osobistej krucjacie, to znaczy, że trzeba tego pilnować. Wejście Kaczyńskiego do rządu jako premiera byłoby oczywiste. Teraz będziemy mieli za to sytuację groteskową, w której wicepremier będzie szefem premiera” - mówił w poranku „Siódma 9” Artur Dziambor z Konfederacji.

W rozmowie z Karolem Gacem Artur Dziambor podkreślił, że w Zjednoczonej Prawicy nastąpiły „drobne problemy rodzinne”, ale nikt nie jest zaskoczony tym, że ostatecznie doszło do porozumienia.

„Chyba nikt nie spodziewał się nowych wyborów i zakończenia kariery Zbigniewa Ziobro i jego kolegów” - mówił.

Poseł Konfederacji mówił też o trudnej sytuacji gospodarczej kraju i rosnącym zadłużeniu.

„PiS przez czas, gdy było dobrze, zarządzało w taki sposób, że zamiast oszczędzać, zdecydowali się na programy socjalne i przekupowanie Polaków. Teraz, gdy sytuacja jest zła, będzie brakować pieniędzy. PiS nie umie zarządzać kryzysem, raczej go tworzy. Można było prędzej rozważać, czy PiS odda władze. Oni jednak będą ją utrzymywać i będą się spalać. Będą zadłużać państwo bardziej niż za Gierka i Tuska, a następnie przykrywać to propagandą. Pewnych rzeczy przykryć się jednak nie da” - tłumaczył.

Dziambor zaznaczył, że oczekuje od polityków PiS, aby przyznali, że zadłużenie nie jest spowodowane wyłącznie koronawirusem.

„Te 100 miliardów złotych nie jest spowodowane koronawirusem, ale tym, że PiS prowadziło politykę rozdawnictwa pieniędzy, które pobierali w podatkach. Te wszystkie programy miały swój koszt. Mamy prowadzone różne inwestycje, jak choćby CPK, które jest wymysłem PiS, gdzie pieniądze znikają. Problem w tym, że idą gigantyczne pieniądze i nie wiadomo tak naprawdę na co. Skończy się ten rząd i skończy się tym, czym skończyło się budowanie elektrowni atomowej w Polsce. Pytanie, kto będzie to rozliczał” - wskazywał.

„Zadłużanie się oznacza, że nie zrezygnują ze swojej ścieżki. Nowe podatki to jest to, co nas czeka. Zaraz będzie CIT dla spółek komandytowych, abolicja podatkowa dla osób pracujących zagranicą zostanie skasowana” - mówił.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

 

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA