Marek Pęk: Nie chcielibyśmy podzielić losu AWS-u

Marek Pęk: Nie chcielibyśmy podzielić losu AWS-u

„To, co jest dla mnie najważniejsze, to to, że nie chcielibyśmy podzielić losu AWS-u, który miał za sobą okres kryzysu i rządu mniejszościowego, co nie skończyło się dla niego dobrze. Nie chcielibyśmy mieć teraz okresu trwania i ciepłej wody w kranie, bo mamy przed sobą kwestię reform” - mówił w poranku „Siódma 9” wicemarszałek Senatu Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości.

Wicemarszałek Senatu ocenił, że podpisanie umowy koalicyjnej to moment przełomowy.

„Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. To ważne, aby Zjednoczona Prawica się porozumiała, bo w tym układzie politycznym w Polsce, to najbezpieczniejszy układ i najtrwalszy, który pozwala prowadzić Polskę w kierunku dobrych reform i to w czasach niełatwych, bo podczas kryzysu związanego z koronawirusem. Wiele dobrego zrobiliśmy dla Polski, więc wszyscy teraz patrzymy na szczegóły rekonstrukcji. Przed nami jeszcze trzy lata dobre Polski bez żadnych wyborów i zawirowań” - przyznał rozmówca Karola Gaca.

Pęk podkreślił, że to nie jest tak, że uda się wszystko dogadać, aby nie było żadnych napięć i wątpliwości.

„To jest polityka. Tutaj trzeba z jednej strony wypracować wspólny zestaw idei, wartości, programu, pod którym podpiszą się wszyscy, ale nie zmienia to faktu, że na pewne sprawy możemy patrzyć z różną wrażliwością. Do tego dochodzą kwestie ambicjonalne, personalne, które w polityce są naturalne. To, co jest dla mnie najważniejsze, to to, że nie chcielibyśmy podzielić losu AWS-u, który miał za sobą okres kryzysu i rządu mniejszościowego, co nie skończyło się dla niego dobrze. Nie chcielibyśmy mieć teraz okresu trwania i ciepłej wody w kranie, bo mamy przed sobą kwestię reform” - tłumaczył.

Polityk zaznaczył, że w Zjednoczonej Prawicy to PiS jest tą siłą, która jest najsilniejsza i najważniejsza.

„Zależy nam na tym, aby PiS w tym układzie dominowało. Ogromne znaczenie ma doświadczenie polityczne Jarosława Kaczyńskiego, który jest liderem ZP od samego początku. To wejście ma też cel, aby on z tej pozycji niepodważalnego lidera tonował konflikty. Chodzi też o lepszą koordynację międzyresortową. Rząd ma być mniejszy, skuteczniejszy w działaniu, więc obecność prezesa na pewno te cele wzmocni” - dodał.

Pęk został też zapytany o prace w Senacie nad tzw. 5 dla zwierząt.

„Senat od kilku dni zajmuje się tą ustawą. Mamy już dwa posiedzenia komisji w tej sprawie: rolnictwa i ustawodawczej. Na razie mają one charakter opiniodawczy. Wypowiadali się przedstawiciele różnych stron. Co do poprawek i dalszej procedury, nie jestem w stanie powiedzieć, czy będziemy zgłaszać poprawki i ewentualnie jakie. To kwestia pewnej lojalności i uzgodnień na poziomie klubu PiS. Nie jest tajemnicą, że leży ona na sercu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Musimy przejść test pewnej lojalności. Patrząc na to, jak zbudowany jest Senat, to wiemy, kto ma większość. Będziemy się przyglądać się tym poprawkom, które zgłosi większość. Zależy mi, by nie wylać dziecka z kąpielą, a z Senatu nie wyszła ustawa, która będzie zupełnie inna” - wyjaśnił.

Wicemarszałek Senatu przyznał, że jego zdaniem w izbie wyższej mamy obecnie do czynienia z teatrem politycznym.

„Skoro udało się osiągnąć konsensus w Sejmie, to dlaczego ustawa miałaby się zmienić w Senacie? To byłoby niespójne od strony politycznej i logicznej. Mówiąc o teatrze mam na myśli mechanizm, według którego większość w Senacie ma być tym dobrym policjantem. Mamy ponad dwa tygodnie do specjalnego posiedzenia Senatu. Poczekajmy, bo dyskusja o poprawkach jest przedwczesna” - powiedział gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

 

 

 

 

 

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA