Paweł Lisicki o książce „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu”

Paweł Lisicki o książce „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu”

„Widać, że obecny system działania Kościoła wyraźnie przeżywa kryzys. Pierwszym jego elementem jest paraliż dogmatyczny polegający na niemożności, osłabieniu woli jasnego wyrażania nauki Objawienia, zarówno w kwestiach religijnych, dogmatycznych, jak i etycznych” – powiedział w Poranku „Siódma9” Paweł Lisicki. W rozmowie z Januszem Zalewskim mówił o swojej najnowszej książce, pt. „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu” (wyd. Fronda).

Na początku rozmowy red. Lisicki tłumaczył, dlaczego jego najnowsza książka opatrzona jest tytułem: „Dogmat i tiara. Esej o upadku rzymskiego katolicyzmu”.

„Upadek rozumiany jest w sensie metaforycznym. Po pierwsze, widać, że obecny system działania wyraźnie przeżywa kryzys. Pierwszym jego elementem jest paraliż dogmatyczny polegający na niemożności, osłabieniu woli jasnego wyrażania nauki Objawienia, zarówno w kwestiach religijnych, dogmatycznych, jak i etycznych” – tłumaczył autor.

„Po drugie, chodzi o wycofanie Kościoła z roszczenia sobie praw do bycia naczelnym, jedynym autorytetem w kwestiach etycznych” – dodał Paweł Lisicki tłumacząc znaczenie tytułowej tiary.

„Ostatnim papieżem, który nosił tiarę był Paweł VI w 1965 roku. Tiara symbolizuje zwierzchnią władzę papieża sprawowaną w imieniu Chrystusa wobec całego świata” – kontynuował rozmówca Janusza Zalewskiego.

Zdaniem redaktora naczelnego „Do Rzeczy” Sobór watykański II jest konsekwencją wpływów nowego rozumienia Kościoła w świecie.

„Punktem zwrotnym była rezygnacja z jasnego wypowiadania własnej doktryny oraz rezygnacja z próby «narzucenia» światu tych najważniejszych praw, których należy przestrzegać” – stwierdził red. Lisicki.

„Widać to w świecie polityki, gdzie Kościół nie próbuje był głównym nauczycielem, ale wycofuje się do pozycji kogoś, kogo można nazwać doradcą etycznym” – kontynuował.

„Twórcom Soboru przyświecały raczej dobre intencje, ale nowy język, dialog ze światem i odejście od starych formuł, które miały pomóc dotrzeć do nowoczesnego człowieka, okazały się mrzonką. Najlepiej to widać w czterech państwach, których teologowie, biskupi mieli największy wpływ na przebieg Soboru. W Holandii, w której katolicyzm pełnił bardzo ważną rolę, Kościół nie istnieje jako realna forma społeczna. W Belgii łatwo zauważyć całkowity odwrót od katolickiego sposobu myślenia (np. w prawodawstwie dotyczącym stosunku do życia). We Francji liczba nowo wyświęconych kleryków wynosi 10-15 % tego, co było przed Soborem. Zostają jeszcze Niemcy, gdzie co roku słyszymy o rekordowej liczbie wystąpień katolików z Kościoła” – wymieniał gość Poranka „Siódma9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA