Łukasz Warzecha: Nieprzygotowana służba zdrowia to wina Łukasza Szumowskiego

Łukasz Warzecha: Nieprzygotowana służba zdrowia to wina Łukasza Szumowskiego

„Nie widzę, żadnego powodu by rząd pochwalić. Mieliśmy 3 miesiące względnego spokoju, względnie niskiego poziomu zakażeń, podczas których nie przygotowano służby zdrowia na to co się dzieje teraz. To ogromna wina Łukasza Szumowskiego. Nawet bym się zastanawiał nad postawieniem go przed Trybunałem Stanu za te zaniedbania” - powiedział w Poranku „Siódma9” Łukasz Warzecha. Publicysta „Do Rzeczy” w rozmowie z Anną Czytowską skrytykował rząd za sposób walki z pandemią koronawirusa. Przytoczył dane dotyczące umieralności na raka i COVID-19.

„Od początku pandemii koronawirusa zmarło na COVID-19 3100 osób. W ciągu roku na nowotwory złośliwe umiera 100 tysięcy osób. (…) Wiemy, że opieka onkologiczna padła z powodu epidemii natomiast szanse przeżycia z nowotworem złośliwym są wielokrotnie mniejsze niż szanse przeżycia po zakażeniu koronawirusem, którego przebiegu wielu może nawet nie odczuć, nie zauważyć” – mówił red. Warzecha.

Łukasz Warzecha zastanawiał się czy strategia, którą prowadzi rząd jest słuszna i czy uda się ją utrzymać.

„Byłem przeciwny strategii zamykania i lockdownu na wiosnę. Teraz jestem tym bardziej przekonany, że jest to nie do utrzymania. Zwłaszcza, że alternatywne podejście, którego wyrazem stała się ta głośna deklaracja z Great Barington zyskuje coraz więcej zwolenników” – stwierdził.

Autorzy deklaracji ostrzegają, że utrzymanie dotychczasowej - opartej na ograniczeniach - strategii walki z pandemią koronawirusa, spowoduje "nieodwracalne szkody". Naukowcy podkreślają jednocześnie, że „obecna polityka blokowania ma druzgocący wpływ na krótko- i długoterminowe zdrowie publiczne oraz całe społeczeństwa". Łukasz Warzecha zaproponował zmianę w myśleniu o koronawirusie.

„Czekanie na szczepionkę to absurd. Może jej nigdy nie być. Odwróćmy myślenie. Pozwólmy funkcjonować ludziom, którzy przechodzą chorobę łagodnie, nawet mają jej objawy. Musimy przejść przez odporność stada. Środki i zasoby państwa kierujmy do tych, którym jest najtrudniej” – powiedział rozmówca Anny Czytowskiej.

Publicysta „Do Rzeczy” zwrócił uwagę na język, którym posługują się politycy mówiący o koronawirusie.

„W wypowiedziach wszystkich osób związanych z rządem nie ma spokojnego tłumaczenia, empatii, zrozumienia. Jest wyłącznie ton tresera. «Macie nosić, macie się podporządkować bo jak nie to wam wprowadzimy kolejne restrykcje. Będą mandaty, będą kary» Wydaje mi się, że jeżeli tak odnosi się do obywateli to naturalnym odruchem dużej części z nich jest bunt.

Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy” skomentował również piątkę dla zwierząt.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA