Jan Filip Libicki: Sytuacja w Senacie nie rozejdzie się po kościach

Jan Filip Libicki: Sytuacja w Senacie nie rozejdzie się po kościach

„Oczekiwaliśmy od naszych koalicjantów istotnego wsparcia. Oczekiwaliśmy go od wszystkich, ale przede wszystkim od Koalicji Obywatelskiej. Rozumiemy, że mogą w tym klubie być różne opinie, ale chcieliśmy sygnału, że będą nas wspierać jako KO. Takiego komunikatu nie było. Próbowano nas ugłaskać, że to się jakoś załatwi i rozejdzie się po kościach. Otóż nie rozejdzie się" – powiedział w poranku "Siódma 9" senator PSL Jan Filip Libicki.

Senator PSL ocenił, że tzw. piątka dla zwierząt jest złą ustawą, skierowaną przeciwko rolnikom i polskim przedsiębiorcom.

„Dlatego głosowaliśmy za tym, aby ustawę odrzucić. Nie twierdzimy, że wszystkie zapisy są złe, ale trzeba było ją odrzucić i napisać ją od nowa, na spokojnie, a nie na kolanie” - mówił rozmówca Karola Gaca.

Libicki przyznał, że była to też dla Koalicji Polskiej najważniejsza ustawa w pierwszym roku nowej kadencji Senatu.

„To była ustawa fundamentalna dla nas i naszych wyborców. Oczekiwaliśmy od naszych koalicjantów istotnego wsparcia. Oczekiwaliśmy go od wszystkich, ale przede wszystkim od Koalicji Obywatelskiej. Rozumiemy, że mogą w tym klubie być różne opinie, ale chcieliśmy sygnału, że będą nas wspierać jako KO. Takiego komunikatu nie było. Próbowano nas ugłaskać, że to się jakoś załatwi i rozejdzie się po kościach. Otóż nie rozejdzie się i bardzo dziękuje Markowi Sawickiemu, że podtrzymał mój głos. On ma swój ciężar gatunkowy dużo większy niż ja” – podkreślił.

Senator PSL nie szczędził też krytycznych słów politykom partii rządzącej, ale i opozycji.

„Tak, to jest zdrada podwójna. PiS dokonało zdrady polskiej wsi. Jesteśmy realistami i wiemy, że PiS do tej pory wygrywało z nami na wsi, tam traciliśmy, ale PiS teraz zdradził polskich rolników. KO zdradziła wartości europejskie. Wystarczy popatrzeć na analizy RPO Adama Bodnara, który napisał o naruszeniu wartości konstytucyjnych. To samo napisał prof. Matczak, którego trudno posądzać o sympatię PiS. Myślę, że możemy więc mówić o zdradzie wartości europejskich i konstytucyjnych” - mówił.

„Pojawiają się głosy polityków KO, byśmy nie wyrażali niechęci pod ich adresem, bo trzeba walczyć z PiSem. Tak, trzeba z nim walczyć, ale my przy pomocy tej ustawy chcieliśmy mieć argument, by z PiS-em rywalizować na wsi. Wielu senatorów PO prywatnie nam to mówiło. Tej pomocy w walce z PiS-em Koalicja Obywatelska nam nie udzieliła" – powiedział.

Jednocześnie Libicki zauważył, że "z całą pewnością pojawią się w Senacie głosowania, w których te 3 głosy PSL-u będą potrzebne".

„I my będziemy wtedy analizować te wnioski inaczej, niż do tej pory, gdy popieraliśmy projekty, bo składali je nasi koalicjanci. Będziemy podchodzić do każdego głosowania indywidualnie, patrząc też przez pryzmat losów ustawy, która była dla nas najważniejsza” – ocenił. polityk.

Czy to oznacza, że PiS będzie mógł liczyć w Senacie na wsparcie PSL w niektórych projektach?

„Dam Panu lepszy przykład, o którym Pan zapewne nawet nie myśli. Przed nami będzie głosowanie ws. Rzecznika Praw Obywatelskich. To będzie jedno z najważniejszych głosowań personalnych w tej kadencji. Powiem mój prywatny pogląd Jana Filipa Libickiego, który będę forsował w PSL. Uważam, że przy tej ustawie pro-zwierzęcej zostały naruszone prawa przedsiębiorców. Od kandydata na RPO oczekiwałbym dwóch rzeczy. Po pierwsze, że będzie występował w obronie praw tych, których prawa zostały naruszone. Chcę bardzo jasno powiedzieć, że ta osoba będzie musiała zadeklarować, że nie będzie działała na rzecz wprowadzenia w polskim porządku prawnym tzw. małżeństw homoseksualnych, ani działań, które by spowodowały, że te pary będą mogły w jakikolwiek sposób adoptować dzieci. To moje warunki jako jednego ze 100 senatorów" - zadeklarował.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA