Ks. Leszek Kryża: Kiedyś to, co uzbieraliśmy, szło na sprawy materialne, dziś idzie w stronę drugiego człowieka

Ks. Leszek Kryża: Kiedyś to, co uzbieraliśmy, szło na sprawy materialne, dziś idzie w stronę drugiego człowieka

„Kiedyś gro tego, co uzbieraliśmy, przekazywaliśmy na te sprawy materialno-budowalne. Taki był czas wtedy i takie były wymagania. To był czas, kiedy się świątynie odzyskiwało, trzeba było je remontować. Wiele z tych świątyń był zamienionych na magazyny, magazyny nawozów sztucznych, różne inne obiekty, które naprawdę dalekie były od tego, żeby je potem używać bezpośrednio. I dlatego trzeba było to wszystko remontować. Stąd te wydatki były głównie takie. Teraz widzę, że to się już zmienia. To znaczy, że już wiele z tych świątyń, obiektów sakralnych, czyli i plebanie, i różne salki jakoś już ładnie funkcjonują, czego ja jestem świadkiem, bo często jestem za wschodnią granicą. Widzę, że teraz te wydatki idą w stronę personalną, drugiego człowieka” – powiedział w poranku „Siódma – Dziewiąta” ks. Leszek Kryża, dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. W rozmowie z Anną Skiepko opowiedział o sytuacji, w jakiej znajduje się Kościół w krajach byłego Związku Sowieckiego.

„Liczba katolików na Wschodzie maleje, ale – powiedziałbym – głównie dlatego, że sytuacja gospodarcza tych krajów jest bardzo trudna. My to obserwujemy na co dzień w Polsce. Widzimy chociażby, ile osób z Ukrainy przyjeżdża tutaj, do Polski. I to się wiąże z tym, że tamtejsze parafie na tym tacą. Ja się spotykam z tamtejszymi duszpasterzami – zresztą nie tylko na Ukrainie, to jest i na Białorusi, i w Rosji, i w Mołdawii – którzy mówią, że oni się cieszą, że ludzie jeżdżą szukać lepszych warunków życia, bo mają do tego absolutne prawo. Młodzi wyjeżdżają na studia i szukają innych perspektyw. Ale patrzą też na drugą stronę medalu, czyli parafie na tym tracą. Często wyjeżdżają ludzie naprawdę wartościowi, ludzie, którzy wychowywali się przy tej parafii przez te dwadzieścia parę lat, którzy byli też nadzieją tej parafii. Teraz te parafie pod tym względem niestety pustoszeją” – zauważył gość poranka.

back to top