Amudena Rutkowska: Kiedyś w karnawale chodziło przede wszystkim o to, żeby się porządnie najeść przed Wielkim Postem

Amudena Rutkowska: Kiedyś w karnawale chodziło przede wszystkim o to, żeby się porządnie najeść przed Wielkim Postem

„Początki karnawału, jeżeli cofniemy się do X w., ogólnie do czasów średniowiecza, to przede wszystkim objadanie się. To nie były żadne szalone, huczne imprezy tak jak dzisiaj, tylko chodziło o to, żeby najeść się przed Wielkim Postem” – powiedziała Amudena Rutkowska z Muzeum Etnograficznego w Warszawie. „Jadano rzeczy, które później były zabronione, czyli to, co było tłuste, szczególnie tłuszcze zwierzęce, oczywiście mięso jako takie, ale też wszelkie tłuste potrawy zawierające np. masło, nabiał, bo to było zakazane. Chodziło o to, żeby się tak naprawdę bardzo porządnie najeść” – tłumaczyła.

W rozmowie z Marcinem Fijołkiem opowiedziała o historii karnawału i karnawałowych tradycjach.

„Karnawał interpretowano również nie tylko w kategoriach «post – karnawał» (…) Kiedyś interpretowano karnawał bardziej w kategoriach pożegnania zimy, początku wiosny. (…) Wiele obrzędów przedchrześcijańskich się w ten karnawał wtopiło. Karnawał jest mieszanką różnych rzeczy, również tych dawnych pogańskich zwyczajów, powitania wiosny lub wręcz zaklinania wiosny”.

Do niektórych dawnych tradycji zaczyna się w Polsce wracać.

„Wiele tych tradycji zanikło, np. z powodu II wojny światowej czy w latach 50, natomiast teraz do pewnego stopnia są odtwarzane. Nie zawsze to jest ciągłość wieloletnia, tylko czasami dana społeczność czuje potrzebę powrotu do czegoś. Czasami jest to odtwarzane na podstawie różnych źródeł, zapisków, czasami etnograficznych dokumentów, więc można pomyśleć, że do pewnego stopnia jest to sztuczne (…) Ale tak nie jest, bo tak naprawdę w tych grupach, które odtwarzają te dawne obrzędy, np. karnawałowe, to się bardzo mocno przyjmuje. Już od 20 lat ta tradycja chodzenia po domach w okresie karnawału jest bardzo silna, nawet jeśli czasami pochodzi z odtworzenia”.

„Mam wrażanie, że powstała taka moda na wracanie do tego, co jest naszymi korzeniami w danym regionie” – podsumowała.

back to top