Przemysław Antas: Fundusze europejskie miały doprowadzać do wyrównywania poziomu państw, a teraz działają na zasadzie kija i marchewki

Przemysław Antas: Fundusze europejskie miały doprowadzać do wyrównywania poziomu państw, a teraz działają na zasadzie kija i marchewki

„Trudno ułożyć wzór na praworządność. Ta ocena będzie się opierać na opinii komisarza lub jakiegoś ciała. Koncepcja ta odrywa się od pierwotnego pomysłu na fundusze europejskie, które miały wyrównywać różnice między państwami, a teraz działają na zasadzie kija i marchewki” – powiedział w poranku „Siódma–Dziewiąta” Przemysław Antas z Instytutu Wolności, komentując pomysł KE o przydzielaniu funduszy z europejskiego budżetu na podstawie oceny praworządności w danym kraju.

Gość Jarosława Wydry poruszył także wciąż aktualny temat konfliktu polsko-izraelskiego: „Nasze relacje gospodarcze z Izraelem nie są tak rozbudowane jak na przykład z Niemcami. Pytanie, jak ten konflikt wpłynie na nasze relacje z innymi partnerami. Nie wiadomo, czy od strony dyplomacji ekonomicznej nie będzie miało miejsca zjawisko interferencji z administracją amerykańską”.

„O ile Ukraińcy są osobami bliskimi kulturowo, to w przypadku sprowadzenia do Polski osób z zupełnie innego kręgu kulturowego mogą wystąpić nasilone problemy z ich asymilacją. Rząd powinien monitorować ten przepływ. Warto się zastanowić nad tym, co zrobić żeby Polacy mogli w Polsce zostać i tutaj pracować” – uznał Antas w odniesieniu do informacji o wzroście o prawie 50% ilości wydanych przez wojewodów pozwoleń na pracę dla cudzoziemców.

„Sam projekt ustawy jest dobry, ale nie jest to żadna rewolucja. Jest to trochę substytut zmian w podejściu do wykonywania prawa względem przedsiębiorców” – ocenił zapisy Konstytucji dla Biznesu ekspert.

W przeglądzie prasowym gość skomentował wybór nowej szefowej Krajowego Biura Wyborczego, odniósł się także do postrzegania na polskim rynku małych i średnich przedsiębiorstw. Omówił także pomysł elektronicznego wystawiania recept dla pacjentów.

back to top