Jacek Jaraszek: Jestem najbogatszy na świecie, bo mam czas

Jacek Jaraszek: Jestem najbogatszy na świecie, bo mam czas

 Jacek Jaraszek to podróżnik, który przemierza świat prawie za darmo. „Jak się pozna kilka metod, jest się trochę odważnym i korzysta z technologii, można bez wydawania dużych pieniędzy można podróżować i cieszyć się” – przekonywał w poranku „Siódma 9” podróżnik, który od półtora roku jest w drodze. Pokonał autostopem 30 tys. kilometrów, odwiedził 10 krajów na kilku kontynentach. W planach ma kolejne przygody.

Jak mówił, na starcie miał około sześciu tysięcy zł. Po drodze łapał tzw. fuchy. „Znalazłem kilka drobnych robót. Miałem m.in. okazję pracować na katamaranie jako pierwszy oficer i kucharz”.

Jacek Jaraszek przekonuje, że na bilet powrotny do Polski funduszy mu nie zabraknie i nie utknie gdzieś na pustyni. Zapewnia jednak, że na razie o powrocie nie myśli, a pieniędzy dużo nie potrzebuje

„Podróżuję autostopem. Nocuję w namiocie. Przydaje się też aplikacja couchsurfing, dzięki której mogę nocować w prywatnych domach”.

W czasie swojej wyprawy jadł już koniki polne, szopa pracza, a nawet potrawkę z iguany. Jak przekonuje, najlepiej żywią uliczne stragany.

„Taki tryb życia, przemierzanie kilometrów, poznawanie tysięcy osób daje mi większą satysfakcję niż siedzenie w jednym miejscu”.

Jak Polacy są postrzegani na końcu świata? „Bardzo pozytywnie, wszyscy darzą ogromną sympatią naszego papieża Jana Pawła II”.

Swoje przygody od niedawna Jacek Jaraszek opisuje na Facebooku „Życie bez adresu”.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA