Łukasz Szeliga: W igrzyskach paraolimpijskich liczy się coś więcej niż same wyniki sportowe

Łukasz Szeliga: W igrzyskach paraolimpijskich liczy się coś więcej niż same wyniki sportowe

„W igrzyskach paraolimpijskich liczy się coś więcej niż same wyniki sportowe. Dzięki tym zawodom inne osoby, które mają jakąś niepełnosprawność mogą zobaczyć, jak człowiek może się zrehabilitować poprzez sport i jak daleko można kompensować swoją niepełnosprawność poprzez sport. Pokazujemy, że mimo że jest jakaś dysfunkcja można żyć aktywnie, uprawiać sport. Jesteśmy ambasadorami Polski tutaj w Korei” – powiedział w poranku „Siódma–Dziewiąta” przebywający obecnie w Korei Południowej Łukasz Szeliga, prezes zarządu Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego.

„Realnych szans medalowych jest kilka. Emocje związane z igrzyskami dopiero się rozpoczynają. Dosłownie za kilka godzin rozpocznie się ceremonia otwarcia igrzysk paraolimpijskich, na których startuje ośmiu Polaków, trójka z nich startuje z przewodnikami, bo są to osoby niedowidzące. Największa szanse ma medalowe wśród ekipy mają Witek Skupień (narciarz biegowy i biathlonista) Igor Sikorski (narciarz alpejski). Jeden i drugi na mistrzostwach świata w ubiegłym roku sięgnęli po drugie miejsca. Ich świetne występy i forma pozwalają nam patrzeć na to, że jakiś medal powinno się udać zdobyć” – zapewniał rozmówca Marcina Fijołka.

„Dyscyplin na igrzyskach paraolimpijskich jest mniej. W igrzyskach paraolimpijskich jest 6 dyscyplin (…)” – opowiadał o różnicach w igrzyskach olimpijskich i paraolimpijskich prezes zarządu Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego.

„Gdyby nie Ministerstwa Sportu i Turystyki, to sport paraolimpijski nie mógłby zaistnieć, wspiera nas także PFRON, mamy od tego sezonu 8 sponsorów, którzy nas wspierają” – podkreślał Szeliga. „Ta impreza przestaje być anonimową imprezą sportową” – dziękował prezes.

back to top