Tadeusz Cymański: To bardzo obrzydliwa praktyka w demokratycznym państwie

Tadeusz Cymański: To bardzo obrzydliwa praktyka w demokratycznym państwie

Poseł Solidarnej Polski w poranku „Siódma 9” nazwał wielką porażką obozu prawicy, że dopiero po tylu latach w tak nieśmiały sposób wprowadza się wolne niedziele. Polityk podkreślił, że wolne niedziele nie mogą być wolne dla wszystkich, ale powinny być wolne dla handlowców.

„Mądrość polegała na tym, że sięgnęliśmy do praw pracowniczych i pod tym sztandarem udało się przeforsować wprowadzenie wolnych niedziel” – tłumaczył poseł Cymański, sugerując, że to trudniejsza dla opozycji argumentacja do polemik niż religijna.

Polityk przekonywał, że gdyby nie determinacja Solidarności, tej ustawy by nie było.

„Druga strona z pasją próbuje wykpić to osiągnięcie” – przekonywał Tadeusz Cymański, przywołując m.in. wypowiedzi Ryszarda Petru, które nazwał niegodnymi posła.

„To bardzo obrzydliwa praktyka w demokratycznym państwie” – mówił o próbach obchodzenia zakazu handlu w niedziele.

Redaktor Piotr Otrębski zauważył, że rząd twardo negocjował z Solidarnością warunki tej ustawy. Nie wszyscy w zjednoczonej prawicy byli do tych przepisów przekonani.

Tadeusz Cymański raz jeszcze wskazał na determinację NSZZ z Piotrem Dudą na czele.

Przedstawiciel Solidarnej Polski zapytany, ile jest PR w dymisjach wiceministrów, odpowiedział: „Nigdy nie można zjawisk nie kojarzyć. Na pewno rozsądny premier na pewno śledzi to, co się dzieje w przekazie społecznym” – w ten sposób Tadeusz Cymański nawiązał do głośnych premii przyznanych szefom i wiceszefom resortów przez premier Beatę Szydło.

Cymański reakcje opozycji na sprawę premii nazwał „zziajaniem”.

Parlamentarzysta został zapytany także, czy polscy rządzący muszą na każdym kroku tłumaczyć się, że Polska nie jest antysemicka. Pytanie nawiązywało do wystąpienia premiera Mateusza Morawieckiego 8 marca.

„Jeżeli premier mówi publicznie, to mówi także na zewnątrz. To nie jest tak, że na kolankach się wdzięczymy do naszych starszych braci” – tłumaczył Cymański, podkreślając, że to pokazanie w czytelny sposób, że nieprawdą jest twierdzenie: Polska jako naród jest niechętny czy też antysemicki.

Redaktor przywołał wypowiedź ambasador Izraela. Anna Azari 8 marca w Warszawie mówiła: „Już wiem, jak łatwo obudzić w Polsce demony antysemityzmu”.

„Nie zgadzam się z panią ambasador. Niezależnie od tego, co [Anna Azari – przyp. red.] powie, my musimy robić swoje”.

Tadeusz Cymański zalecił: kamienny spokój, żelazną konsekwencję, anielską cierpliwość.

back to top