Rzeźbiarz Jerzy Kalina o projekcie pomnika smoleńskiego: Schody są nie tylko w jedną stronę, ale są dla tych, którzy wstępują i zstępują. To jest droga w nieskończoność

Rzeźbiarz Jerzy Kalina o projekcie pomnika smoleńskiego: Schody są nie tylko w jedną stronę, ale są dla tych, którzy wstępują i zstępują. To jest droga w nieskończoność

10 kwietnia o 15:30 zostanie uroczyście odsłonięty Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej. W ceremonii mają wziąć udział członkowie rodzin ofiar katastrofy. Na placu zapłonie około tysiąca zniczy. Dominantą kompozycji jest kamienny trap wyrastający z dołu śmierci przykrytego szkłem.

Jak mówił w rozmowie z Piotrem Otrębskim autor pomnika, rzeźbiarz Jerzy Kalina, z efektów pracy jest bardzo zadowolony. Jednak cały projekt nie został jeszcze zrealizowany. Do głównej części pomnika zostanie dodany długi czerwony dywan.

„Żeby ten pomnik zbliżył się i uczytelnił symbolikę pustki i lotniska zostanie rozłożony na stałe czerwony dywan. Dwumetrowej szerokości dywan pozostanie na zawsze”.

Dziś jeszcze będzie to dywan tymczasowy, wypożyczony z lotniska wojskowego.

Z drugiej strony pomnika wyrośnie żywopłot. „Po lewej stronie będzie zielona ściana życia i śmierci. Przycinany żywopłot. Będzie miał przerwę w swoim ciągu, a w niej pojawi się w szkle krzyż z Krakowskiego Przedmieścia”.

„Przy tej pogodzie i przy destrukcyjnej działalności z zewnątrz udało się to co zamierzaliśmy” – przekonywał Jerzy Kalina. Konieczne były tylko minimalne zmiany w projekcie – przyznał autor pomnika.

„Elementem głównym w odbieraniu tego pomnika jest pustka” – zaznaczył rzeźbiarz i zwrócił uwagę, że ta pustka obecna jest także na placu. „Od początku myślałem, że najlepszym miejscem dla pomnika byłby jak największy plac”.

O głównej części kompozycji Jerzy Kalina mówił: „Trap samolotowy ciemny, który wygląda jednocześnie jak podstawa, katafalk” – według zamierzeń ta dominanta ma wyrażać oczekiwanie na tych, którzy odlecieli.

Szkło przykrywa dół, który ma wyobrażać doły ekshumacyjne – „dół śmierci – taki, jaki był w Miednoje, w Katyniu, w Ostaszkowie”.

„W ścianach tego dołu śmierci pojawią się w wydrążonych jakby rękoma światła pamięci. [Będzie ich] 96”.

Kamienny trap – jak tłumaczył autor – początek ma w dole. Przenika przez szkło. My stoimy na czymś kruchym, co wyobraża kruchość naszego życia.

Pomnik zawiera maszynerię „W środku kumuluje się energia elektryczna, która zostaje przekazywana do 96 nisz. Na górze pomnika znajduje się bateria, która przyjmuje energię baterii słonecznych”.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA