Adam Andruszkiewicz: Donald Tusk to człowiek bardzo niebezpieczny i nie lekceważyłbym go

Adam Andruszkiewicz: Donald Tusk to człowiek bardzo niebezpieczny i nie lekceważyłbym go

„Chciałbym mobilizować, zwłaszcza młodych ludzi, do tego, abyśmy się sformalizowali – będę zakładał własne stowarzyszenie – i działali czynnie pokazując chociażby sytuacje, kiedy Polską rządził Donald Tusk. Widzę, że jako ludzie mamy niestety bardzo krótką pamięć. (…) Za Tuska bezrobocie sięgało 14% chociażby, wiele więcej młodych ludzi wyjeżdżało, były niższe zarobki, pomijam kwestie różnych afer. Uważam, że to jest człowiek bardzo niebezpieczny i nie lekceważyłbym go. (…) Najgorsze, co można zrobić, to zlekceważyć przeciwnika” – powiedział w poranku „Siódma-Dziewiąta” Adam Andruszkiewicz, poseł klubu Wolni i Solidarni, prezes stowarzyszenia Endecja.

W dalszej części rozmowy Adam Andruszkiewicz mówił o katastrofie w Smoleńsku, a także o tym, co działo się 8 lat po tej tragedii, w trakcie obchodów rocznicy:

„To spustoszenie, które miało miejsce, niestety, w mojej opinii, przeorało umysły bardzo wielu młodych ludzi, dlatego, że nawet były puszczane na dyskotekach piosenki w stylu «Gdzie jest krzyż?», na YouTubie to miało miliony wyświetleń wręcz. Została wytoczona wojna tym tradycyjnym wartościom” – wspominał poseł.

„Gierki internetowe na temat Smoleńska na Twitterze Platformy Obywatelskiej to szczyt żenady ze strony tego ugrupowania. Tam zginęli ludzie ze wszystkich opcji politycznych” – komentował zachowanie partii opozycyjnej Andruszkiewicz.

„Zachowanie pani Thun to robienie z ludzi idiotów. Lepiej, by niektórzy milczeli tego dnia” – odniósł się do opublikowanego na Twitterze przez europosłankę zdjęcia, na którym wizerunek prezydenta Lecha Kaczyńskiego był wyryty w brzozowym drewnie.

Gość Anny Skiepko uznał, że do momentu, w którym wrak prezydenckiego samolotu pozostaje w Rosji, nie możemy liczyć na rozwiązanie tej sprawy. Poseł dodał, że gdyby w Polsce w 2010 roku rządzili „normalni, podmiotowi politycy, to wiedzieliby, że należy taką sytuację [obecności wszystkich światowych mediów w Smoleńsku] od razu wykorzystać”. Gość powiedział też, że w obecnie panującej między Polską a Rosją atmosferze nieufności, ciężko będzie dojść do porozumienia w tej sprawie. „W Polsce musimy sięgnąć jeśli chodzi o rozliczenia o wiele wyżej i nie bójmy się tego, bo chociażby we Francji czy w Korei Południowej ostatnio mieliśmy zatrzymania prezydentów i mówmy o tym, że to właśnie góra jest odpowiedzialna za to, co się dzieje na dole, a nie szukajmy kozłów ofiarnych wśród szeregowych ludzi”.

Prezes stowarzyszenia Endecja odniósł się także do propozycji zmiany wynagrodzenia dla posłów: „Gdy szedłem do polityki, to słyszałem często, że młody człowiek spoza bogatych rodzin idzie do polityki żeby się dorobić. Cieszę się, że będę mógł udowodnić, że jest to nieprawda głosując za obniżeniem własnej pensji. (…) Jako poseł uważam, że posłowie mogą zarabiać trochę mniej, ale musimy myśleć nad rozwiązaniami w kontekście rządu. Poseł po obniżce powinien zarabiać 7 tysięcy złotych, (…) ale minister powinien zarabiać więcej niż poseł”.

Poseł Wolnych i Solidarnych zapewnił, że będzie kandydował w najbliższych wyborach, nie poinformował o tym, z czyich list będzie startował. Uznał też, że „wybory samorządowe przemeblują polską scenę polityczną”.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA