Ks. prof. Waldemar Chrostowski: Istotą dialogu z judaizmem powinno być pogłębianie samoświadomości Kościoła

Ks. prof. Waldemar Chrostowski: Istotą dialogu z judaizmem powinno być pogłębianie samoświadomości Kościoła

„Nie chodzi o spotkania dla spotkań, nie chodzi o widowiskowe kontakty, które później byłyby ukazywane w środkach masowego przekazu, ale chodzi przede wszystkim o głęboką refleksję nad tym, kim jako chrześcijanie jesteśmy, kim jest dla nas Jezus Chrystus i dlaczego wciąż są ci, którzy Go nie uznają, nie przyjmują. Musimy więc się samookreślić, a także musimy określić się wobec wyznawców innych religii, zwłaszcza wobec wyznawców judaizmu” – powiedział w poranku „Siódma 9” ks. prof. Waldemar Chrostowski z Wydziału Teologicznego UKSW. W rozmowie z Jarosławem Wydrą opowiedział o swojej nowej książce „Prawda, Chrystus, judaizm”.

„To jest próba bilansu tego, co dokonało się w relacjach polsko-żydowskich w ostatnich latach, w pewnym sensie w ostatnim ćwierćwieczu, bo punktem wyjścia jest deklaracja soborowa Nostra aetate, ale przede wszystkim w ostatnich kilkunastu latach. Jednak żeby ten bilans był wiarygodny i odpowiednio umocowany, jest tam również rzut oka na same początki rozchodzenia się dróg Kościoła i Synagogi, którego wzorcem, modelem jest osoba i posłannictwo św. Pawła. Zatem teraźniejszość jest tam ukazana w kontekście przeszłości, i to tej bardzo dawnej, a wszystko z myślą o tym, żeby spojrzeć w przyszłość wzajemnych relacji między Kościołem a wyznawcami judaizmu” – mówił ks. profesor.

Wychodząc od deklaracji Nostra aetate w swojej książce, ks. Chrostowski tłumaczy, że spłycono rozumienie jej najważniejszego punktu i zamiast zalecanego przez ojców soborowych pogłębienia przez dialog z judaizmem refleksji nad tożsamością Kościoła organizuje się wydarzenia, które do tego nie prowadzą.

„Gdy ojcowie soborowi w październiku 1965 r. ogłosili deklarację Nostra aetate, to jej punktem najważniejszym było stwierdzenie, że chodzi o to, aby Kościół rozpoznał własną tożsamość, rozpoznał to, kim jest, uczynił to jeszcze lepiej i głębiej w dialogu, w spotkaniu, w relacjach z judaizmem. Bo przecież na glebie religii biblijnego Izraela, której świadectwem jest Stary Testament, wyrosły dwie religie: chrześcijaństwo i judaizm rabiniczny. Dlatego potrzebna jest refleksja, bardzo głęboka, bardzo odważna. Tymczasem w miejsce refleksji pojawiły się rozmaite wydarzenia, także przy sposobności Dnia Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce, które refleksje po prostu zastąpiły. Tymczasem nie chodzi o spotkania dla spotkań, nie chodzi o widowiskowe kontakty, które później byłyby ukazywane w środkach masowego przekazu, ale chodzi przede wszystkim o głęboką refleksję nad tym, kim jako chrześcijanie jesteśmy, kim jest dla nas Jezus Chrystus i dlaczego wciąż są ci, którzy Go nie uznają, nie przyjmują. Musimy więc się samookreślić, a także musimy określić się wobec wyznawców innych religii, zwłaszcza wobec wyznawców judaizmu” – tłumaczył ks. profesor.

back to top