Judyta Syrek: Dzisiaj trzeba się modlić o ocalenie nie tylko od aborcji, ale też od eutanazji

Judyta Syrek: Dzisiaj trzeba się modlić o ocalenie nie tylko od aborcji, ale też od eutanazji

„Tak jak dzisiaj w Kościele modlimy się o uratowanie dzieci nienarodzonych i za matki, które chcą popełnić aborcję, myślę, że powinniśmy w modlitwę również włączyć osoby chcące popełnić eutanazję” – powiedziała w poranku „Siódma 9” Judyta Syrek ze Stacji 7. W rozmowie z Piotrem Otrębskim odniosła się do eutanazji w kontekście śmierci Davida Goodalla, który 10 maja 2018 r. w Szwajcarii poddał się eutanazji.

Podkreśliła, że eutanazja oznacza dobrą śmierć, ale nam, chrześcijanom, dobra śmierć kojarzy się inaczej.

„Dobra śmierć kojarzy nam się z modlitwą. Przecież my, chrześcijanie, i nasi dziadkowie modlimy się o dobrą śmierć. Teraz doszliśmy do takiego rozwoju cywilizacji, kiedy modlitwa zostaje zastąpiona możliwością kupowania dobrej śmierci”.

Zwróciła uwagę, że możliwość kupowania śmierci przyniesie bardzo negatywne skutki.

„To jest bardzo niebezpieczne zjawisko, które my, chrześcijanie, oczywiście będziemy rozważali w świetle wiary, ale kiedy zobaczymy suche fakty, to jest rzecz, która wstrząśnie także osobami, które od tej wiary odeszły, bo to jest zastępowanie wszelkich wartości możliwością kupowania. I dzisiaj musimy już o tym głośno mówić, bo za chwilę obudzimy się właśnie w rzeczywistości, że eutanazja nie będzie już tylko na życzenie, (…) ale kiedyś ktoś za nas będzie decydował”.

back to top