Otwórz player w nowym oknie

Sławomir Świerzyński: To ostatni rok, gdy PSL jest w polskim Sejmie. Wybory będą rzezią niewiniątek

Sławomir Świerzyński: To ostatni rok, gdy PSL jest w polskim Sejmie. Wybory będą rzezią niewiniątek

„Jestem przekonany, że to ostatni rok, gdy PSL jest w polskim Sejmie. Ze względu na wahania nastrojów. Nie można sobie skakać od prawa do lewa z naszym chłopem polskim, mieszkańcami wsi. «Góra» za bardzo odeszła od rolnika, zaczęli szukać na lewo. PSL był zawsze kojarzony z rolnictwem i gdyby przy tym pozostał, to byłoby bardzo dobrze” – mówił w poranku „Siódma 9” lider zespołu Bayer Full Sławomir Świerzyński, który po 25 latach odszedł z PSL.

Świerzyński przyznał, że po 25 latach było mu przykro odchodzić z partii, ale dodał, że nikt się na niego nie obraził. „PSL jest partią demokratyczną, tak zadecydowali. Ja zadecydowałem inaczej, dziękuję” – mówił.

Lider zespołu Bayer Full podkreślił, że w PSL jest wielu mądrych ludzi, którzy mają poglądy prawicowe i chcieliby zmieniać Polskę. „A tu się okazuje, że mamy ideologię gender, która ma zostać wprowadzona do polskich szkół. Dlaczego? Wtedy ci edukatorzy będą mogli być chronieni przez policję. Póki co, to rodzice są od tego, aby chronić swoje dzieci, a do szkoły wysyłamy je po to, aby było bezpiecznie i pięknie” – argumentował.

Według Świerzyńskiego to brak wiary w siebie spowodował, że PSL przystąpiło do Koalicji Europejskiej. „Jestem przekonany, że to ostatni rok, gdy PSL jest w polskim Sejmie. Ze względu na wahania nastrojów. Nie można sobie skakać od prawa do lewa z naszym chłopem polskim, mieszkańcami wsi. «Góra» za bardzo odeszła od rolnika, zaczęli szukać na lewo. PSL był zawsze kojarzony z rolnictwem i gdyby przy tym pozostał, to byłoby bardzo dobrze” – mówił.

„Czy państwo sobie wyobrażają, że ja jako kandydat PSL do Sejmu nie wiedziałem o tym, że to moje stronnictwo podwyższyło wiek emerytalny? Jeździłem po wsiach, po okręgu wyborczym i musiałem się z tego gęsto tłumaczyć. Później dopiero, gdy wyszły taśmy, to im się przypomniało. Nie wolno tak oszukiwać własnego kandydata. Byliśmy twarzami PSL. To są fakty, to nie jest obgadywanie. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, jak wyglądała moja kampania. Miałem pickupa, dwa duże głośniki i jeździłem po wsiach i zachęcałem do głosowania. I po co? Jak mnie moi prezesi oszukali” – stwierdził.

Sławomir Świerzyński zdradził, że zamierza pozostać bezpartyjny. „Często było tak, że go nie zatrudnimy, bo jest z PSL. Na Mazowszu graliśmy zawsze najmniej, to był paradoks. U swojego się nie gra. To nie było tak, że jak jest z PSL, to go wezmę. Dzwonili do mnie członkowie i nie wierzyli w to, co się stało. Pisali ludzie z całej Polski e-maile. Są oczywiście takie głosy, że gwiazda disco-polo trochę ucichła, to idzie w politykę. Nie reaguję na takie zaczepki słowne, ale żeby ktoś grał tyle koncertów, co ja, to byłby szczęśliwy” – podkreślił.

Gość poranka „Siódma 9” odniósł się także do zarzutów rzecznika PSL Jakuba Stefaniaka, że odszedł z partii, aby przypodobać się PiS. „Jestem muzykiem i artystą. Grałem dla Unii Wolności, PSL, SLD, PiS, Samoobrony i LPR. To z kim jestem bardzo związany, bo nie wiem? To bzdura, że jestem związany z PiS. Jeśli zaprosi mnie PiS czy PSL, to zagram. To moja praca. Rzecznik jest młodym chłopcem i nie wie, co mówi. Czasami gada takie głupoty, że zastanawiamy się, jakim prawem mówi w naszym imieniu” – odparł.

„PSL przekona się na wyborach, że członkowie nie zagłosują na partię. Zagłosują oczywiście urzędnicy, ale ludzie, którzy są ideologicznie w PSL, nie zagłosują na partię. Eurowybory będą sondażowe, ale do parlamentu polskiego będzie rzeź niewiniątek” – prognozował.

Świerzyński ocenił, że na decyzji PSL mogą skorzystać wszystkie partie, które są powiązane z polskimi wartościami. „Nawet będzie tak, że będą głosować przeciwko Koalicji Europejskiej, to zagłosują na PiS. Było tak, że głosowało się na PO, żeby nie na PiS, to teraz będzie odwrotnie” – ocenił.

„Jestem przerażony, bo jeśli wprowadza się dewiację jako coś normalnego, zawsze się gada, że ludzie z LGBT są pokrzywdzeni, więc chcą uczyć, aby nie być pokrzywdzonymi. Zadaję pytanie: jeżeli mamy 4-letnie dziecko, biologia uzgodniła płeć i wchodzimy w z buciorami w jego psychikę i mówimy mu, kim ma być, to się to nazywa gwałt, przemoc. Jestem ojcem, któremu porwano syna i wiem, jak wygląda strach rodzica, że coś się stanie. Więc niech nikt mi nie gada głupot. To przemoc fizyczna i psychiczna czasami” – powiedział Świerzyński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA