Otwórz player w nowym oknie

Krzysztof Bosak: Relacje z Rosją były, są i będą szorstkie. Musimy prowadzić pragmatyczną politykę

Krzysztof Bosak: Relacje z Rosją były, są i będą szorstkie. Musimy prowadzić pragmatyczną politykę

„Relacje z Rosją były, są i będą szorstkie, bo Rosja ma brutalny sposób uprawiania polityki na arenie międzynarodowej. Ma elitę państwową, która jest arogancka. Tu się prawdopodobnie nic nie zmieni. Wbrew temu, co nam się sugeruje, nie mamy żadnych złudzeń, ani sentymentów wobec Rosji. Nie uważamy jednak, byśmy mieli jakąś misję np. demokratyzowania państw poradzieckich” - powiedział w poranku „Siódma 9” wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak. W rozmowie z Karolem Gacem przedstawiał program Konfederacji.

Bosak został na początku zapytany o „taśmy Korwina”, które ujawnił „Fakt”, czyli nagranie z narady liderów Konfederacji. Z przedstawionego przez dziennik stenogramu wynika, że politycy dyskutowali m.in. o podziale pieniędzy z subwencji budżetowej dla partii KORWIN, co byłoby nielegalne.

„Spędziliśmy dziesiątki, albo i setki godzin na rozmowach politycznych, sztabowych, naradach. Pytanie, kto nagrał rozmowę? To była rada Konfederacji, czyli takie kolegialne przywództwo na tamtym etapie, czyli tuż po wyborach do PE, zanim niektórzy od nas odeszli. Zresztą podejrzewamy te osoby, że to one ją nagrały. Z tych rozmów nic nie wynika. Przypomnę, że to rozmowa z czerwca, a Konfederację zarejestrowano pod koniec lipca, więc mieliśmy w głowie różne scenariusze, co do tego, jak w ogóle wystartować w tych wyborach. Były rozważane różne warianty” - powiedział.

Polityk zaznaczył, że prawdopodobnie zostanie złożone doniesienie o popełnieniu przestępstwa wobec ludzi, którzy w sposób nielegalny nagrali i ujawnili rozmowę.

„Jesteśmy jedyną niezależną siłą w tych wyborach. Spodziewamy się naprawdę wszystkiego. Jesteśmy cenzurowani, szkalowani. Postrzegamy to jako próbę pozbycia się nas z tego systemu, aby takiej ideowej, konserwatywnej, wolnościowej, narodowej prawicy nie było w następnym Sejmie. Postrzegam to jako próbę politycznego odwetu. Taka jest polska polityka” - dodał.

Bosak został też zapytany o „Piątkę Konfederacji”, czyli główne założenia programowe. Jak przyznał, chodziło w niej o zarysowanie alternatywnej wizji wobec tego, co robi PiS.

„PiS przekształca nasze państwo w kierunku programu socjaldemokratycznego. Premier Morawiecki otwarcie mówił, że PiS jest kontynuatorem PPS. Wizja PiS polega na tym, co postuluje lewica, czyli pogłębianiu redystrybucji dóbr, zwiększania roli państwa, podwyższeniu podatków. Nasza wizja jest przeciwna. Chcemy, by zwiększała się kwota pieniędzy, która zostaje u Polaków, a więc zwiększała się wolność ekonomiczna, a nie, że społeczeństwo jest dobudówką do biurokracji. Rozwija się w sposób wolny przedsiębiorczość, a rośnie gospodarcza siła kraju. Nasza wizja to wizja konserwatywno-narodowo-wolnościowa, a PiS to socjalno-prospołeczno-lewicująca” - tłumaczył.

Lider Konfederacji zgodził się z tym, że dojście do przedstawionego programu wymaga czasu.

„Na przykład, jeśli chodzi o kwestię ZUS-u, to nie postulujemy, aby dokonać radykalnego cięcia, bo wiemy, że ZUS wypłaca emerytury milionom ludzi, ale chodzi o to, w którą stronę chcemy iść. Moim zdaniem młodzi ludzie powinni mieć prawo wyboru, czy chcą być ubezpieczeni w ZUS, czy nie. Wiadomo, że musimy ponosić koszty podatkowe, czy składkowe i wypłaty bieżących emerytur, ale pytanie, czy chcemy wzajemnie ponosić koszty tego systemu także nałożone na nas” - mówił.

„Musimy widzieć moralne konsekwencje budowania państwa socjaldemokratycznego. To obywatel uzależniony od państwa, pozbawiony wiary we własne siły, inicjatywy i wpływu na własne życie. To się nazywa syndrom wyuczonej bezradności. Polskie społeczeństwo wywodzi się z PRL, dlatego propaganda PiS trafia na podatny grunt rozbudzonych oczekiwań. To nie jest katolicki ideał człowieka. Katolicki ideał człowieka polega na tym, że człowiek żyje z owoców własnej pracy, a tym co ma ponad własne potrzeby, dzieli się dobrowolnie” - wskazywał Bosak.

Wiceprezes Ruchu Narodowego został też zapytany o wizję polityki zagranicznej oraz stosunek Konfederacji do Rosji. Bosak podkreślił, że relacje z Rosją „były, są i będą szorstkie, bo Rosja ma brutalny sposób uprawiania polityki na arenie międzynarodowej”.

„Rosja ma elitę państwową, która jest arogancka. Tu się prawdopodobnie nic nie zmieni. Wbrew temu, co nam się sugeruje, nie mamy żadnych złudzeń, ani sentymentów wobec Rosji. Nie uważamy jednak, byśmy mieli jakąś misję np. demokratyzowania państw poradzieckich. Spójrzmy na Białoruś. Polska elita próbowała demokratyzować Białoruś przez 20 lat, a skończyło się tak, że władza Łukaszenki jest silna, polskie szkoły są zamykane, a Kościół ma problemy. Z Polaków na Białorusi zrobiono zakładnika nieracjonalnej polityki” - twierdził.

Zdaniem Bosaka, względem Rosji powinniśmy mieć podejście ostrożne i chłodno-pragmatyczne, ale wobec innych państw podobnie.

„Nie możemy się spodziewać dobrodziejstw ze strony UE czy USA. Oni prowadzą politykę transakcyjną, a już wybitnie robi to Donald Trump. Potrzebujemy sojuszy, handlu, współpracy, ale nie możemy obiecywać sobie rzeczy, które wykraczają poza wizję polityki Europy Zachodniej. Nie możemy spodziewać się opieki. Musimy prowadzić pragmatyczną politykę. To też kwestia stosunków z Izraelem. Kiedy o tym myślę, to robię czasem analogię do stosunków z ludźmi. Jest typ ludzi toksycznych, których po prostu należy unikać. Oni wszędzie generują problemy i jak bardzo by się nie starać, to zawsze kończy się awanturą” - powiedział gość poranka „Siódma 9”.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA