Otwórz player w nowym oknie

Prof. Radosław Zenderowski: Polska jako jedyna w regionie zachowała jednolitość etniczną, kulturową i religijną

Prof. Radosław Zenderowski: Polska jako jedyna w regionie zachowała jednolitość etniczną, kulturową i religijną

„Procesy laicyzacyjne postępują i są wyraźne w kilku państwach, jak choćby na Węgrzech, w Czechach czy w republikach nadbałtyckich. Z kolei w Chorwacji jest np. przyrost wiernych. W Europie Środkowo-Wschodniej pojawia się kategoria, której nie ma nigdzie indziej, czyli niewierzącego, ale praktykującego. Na przykład Aleksandr Łukaszenka mówi o sobie ateistyczny prawosławny. Miejsce Polski jest wyjątkowe. To jedyny kraj, który na przestrzeni 30 lat zachował jednolitość kulturową, etniczną, religijną” – mówił w poranku „Siódma 9” prof. Radosław Zenderowski, dyrektor Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UKSW w Warszawie, współautor książki „Etniczność i religia w Europie Środkowo-Wschodniej. Ujęcie statystyczne 1989-2019”.

Prof. Zenderowski zwrócił uwagę na fakt, że w 1989 roku mieliśmy w Europie Środkowo-Wschodniej 8 państw, a dwadzieścia lat później było ich już 20. „Tak spektakularnego przyrostu państw na świecie właściwie nie było. To się wiąże z wieloma zmianami etnicznymi. Zaobserwowaliśmy tendencję, zgodnie z którą w państwach, które uchodziły za względnie jednorodne etnicznie, następuje proces pluralizacji etnicznej. Jednocześnie w tych państwach, które uchodziły za wielokulturowe zachodzi proces ujednolicenia etnokulturowego. Pierwszym przypadkiem będą np. Węgrzy, Czesi, czy Albańczycy, gdzie odnotowano spadek deklaracji przynależności do tych państw. Po drugiej stronie będzie np. Łotwa czy Kosowo” – wskazywał.

Zdaniem naukowca sam fakt, że pojawiło się 20 państw dowodzi tego, że ma miejsce porządkowanie struktury etniczno-politycznej, czyli dostosowywanie granic etnicznych. „Ma to swoje wady i zalety. Służy to stabilizacji systemu, ale w niektórych państwach mamy do czynienia z kruchą równowagą. Spisy powszechne u nas nie rodzą żadnych emocji, ale np. na Bałkanach są kwestią ożywionej dyskusji politycznej. Na przykład w Bośni i Hercegowinie od wyników spisu może zależeć ustrój państwa. Kiedy muzułmanie stanowili mniej niż 50 proc., to nie byli narodem większościowym. Teraz okazuje się, że mają 51 proc. i to już jest podstawą do żądania dla siebie statusu narodu głównego. Tego typu zmiany mogą rodzić konsekwencje. Podobnie jest w Albanii, gdzie przyjęto na początku lat 90., że jest 70 proc. muzułmanów, 20 proc. prawosławnych, a 10 proc. katolików, ale ostatni spis powszechny zredefiniował tę strukturę, a na tych obliczeniach były oparte parytety w administracji publicznej” – dodał.

Prof. Zenderowski zaznaczył też, że istotny w Europie Środkowo-Wschodniej jest związek etniczności i religii. „To, że np. katolicyzm wzmacnia polskość, a polskość wypływa z katolicyzmu. Nakładanie się tożsamości religijnych i etnicznych jest typowe dla Europy Środkowo-Wschodniej” – mówił.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

back to top

Partnerzy

ŻYWA WIARA